Intercyza? Nie w ich przypadku. Przetakiewicz i Rooyens postawili na coś innego

Joanna Przetakiewicz opowiedziała o swoim podejściu do finansów w małżeństwie i podziału majątku. Bizneswoman przyznała, że razem z Rinke Rooyensem nie zdecydowali się na podpisanie intercyzy.
Rinke Rooyens, Joanna Przetakiewicz
KAPiF

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens od lat tworzą jedno z najbardziej rozpoznawalnych power couple w polskim show-biznesie. Para regularnie pokazuje na Instagramie wspólne chwile - od rodzinnych momentów po luksusowe podróże, które są ich wielką pasją. Przedsiębiorczyni i producent telewizyjny, mimo intensywnego trybu życia i licznych zawodowych obowiązków, starają się zawsze znajdować czas dla siebie. Pobrali się w 2020 roku podczas bajkowej ceremonii w Grecji. Wiemy już, jak wygląda kwestia finansów w tej relacji.

Zobacz wideo Przetakiewicz o kwestii bezpieczeństwa w Londynie

Joanna Przetakiewicz zabrała głos w sprawie intercyzy. Zasady są jasne

Temat pieniędzy w relacjach dla wielu par wciąż bywa trudny i często wywołuje napięcia. Joanna Przetakiewicz przyznała jednak, że w jej przypadku rozmowa o finansach pojawiła się już na samym początku małżeństwa z Rinke Rooyensem. Jak podkreśliła, oboje jasno ustalili zasady dotyczące wspólnych wydatków i codziennego funkcjonowania. "My ustaliliśmy od samego początku, że utrzymujemy dom wspólnie. Jak jeździmy na wakacje, wydajemy na to wspólnie. Dzięki Bogu i na szczęście mamy taką sytuację, że my jesteśmy oboje bardzo niezależni finansowo" - przyznała Przetakiewicz Plejadzie.

Przedsiębiorczyni zaznaczyła też, że niezależność finansowa od lat jest dla niej niezwykle ważna. "Jestem niezależna finansowo od mniej więcej trzeciego roku studiów. Wiedziałam, będąc nauczona przez traumatyczne przeżycia w swojej rodzinie, że to jest mój priorytet" - uzupełniła następnie. Czy zatem intercyza jest w ogóle ważna w związkach? "Tylko jeśli jest sprawiedliwa. Tylko wtedy. Z Rinke nie mamy intercyzy, aczkolwiek mamy między sobą umowę, która jest bardzo fair" - dodała przedsiębiorczyni.

Joanna Przetakiewicz dawniej podpisała intercyzę. To nie była dobra decyzja

Założycielka marki La Mania przyznała, że w swoim pierwszym małżeństwie podpisała intercyzę, której później bardzo żałowała. Jak wspomina, zrobiła to bez większego zastanowienia i z pełnym zaufaniem do partnera. Dopiero po czasie zrozumiała, jak niekorzystne były dla niej zapisy dokumentu. "Natomiast ze swoim pierwszym mężem w ciemno podpisałam intercyzę. On mnie oczywiście zaskoczył też tą sytuacją. Nie byłam jeszcze na tyle mądra i na tyle doświadczona - byłam dzieckiem" - wyznała Przetakiewicz.

Przedsiębiorczyni podkreśliła, że umowa praktycznie nie dawała jej żadnego zabezpieczenia. "To po prostu była taka intercyza, że wchodzisz z niczym, wychodzisz z niczym" - uzupełniła. Zaznaczyła też, że tamto doświadczenie nauczyło ją przede wszystkim polegania na samej sobie.

Więcej o: