Marcin Hakiel po rozwodzie z Katarzyną Cichopek dość szybko odciął się od medialnych doniesień i zaczął prowadzić spokojne życie z nową partnerką. Tancerz od czasu do czasu wstawia do mediów społecznościowych zdjęcia z tajemniczą blondynką, która nie pcha się z nim na ścianki ani nie opowiada o związku w mediach. Tym razem szczęśliwa para wybrała się na jarmark świąteczny, żeby pooglądać ozdoby bożonarodzeniowe i napić się grzanego wina. Marcin Hakiel dodał do sieci urocze zdjęcia.
Marcin Hakiel wie, jak zainteresować fanów swoją osobą. Wystarczy, że tancerz udostępni w mediach społecznościowych zdjęcia z wypadu z ukochaną. Tak się stało tym razem, kiedy mężczyzna pokazał na Instagramie fotografie z wypadu po wrocławskim rynku. Uwiecznił tam kadry, na których widać, jak popija grzane wino oraz takie, gdzie w tle można obejrzeć piękną przestrzeń Wrocławia.
Zobacz też: Marcin Hakiel pozuje z ukochaną na siłowni. Tym razem przodem
Na jednej z relacji Marcin Hakiel był ubrany w stylowy płaszcz. Pod spodem miał świąteczny sweter, który może oznaczać, że już poczuł magię świat. Świetnie, że dopełnił całą stylizację stylowym kaszkietem, który dodał mu charakteru. Całość prezentowała się znakomicie i podkreślała osobowość tancerza.
Zobacz również: Marcin Hakiel pokazał zdjęcie z weekendu z "księżniczką". Fani oczarowani. "Pięknie razem wyglądacie"
Myślicie, że tancerz kiedyś pokaże ukochaną w mediach?
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę