Natalia Szroeder i Quebonafide są jedną z najbardziej zagadkowych par w polskim show-biznesie. Mimo że ich związek trwa już trzy lata, wciąż niewiele wiadomo na temat łączącej ich relacji. Wokalistka i raper nie pojawiają się na branżowych imprezach, nie pozują razem na ściankach i rzadko publikują wspólne fotografie z prywatnego albumu. Być może to właśnie dlatego w sieci wciąż plotkuje się na ich temat. Raz pojawiają się głosy o kryzysie w ich związku, innym razem czytamy o zaręczynach i planowaniu wspólnej przyszłości.
Ostatnio jednak fani tej pary mają trochę więcej szczęścia. Quebonafide od czasu do czasu publikuje na profilu Natalii tzw. karniaki, czyli fotki wstawione w ramach psikusa przez osobę, która miała dostęp do telefonu właściciela konta. Kuba Grabowski dwukrotnie pokusił się o wycięcie numeru swojej partnerce. Za pierwszym razem pokazał jej zdjęcie w domowym wydaniu, za drugim - opublikował ich wspólne zdjęcie, które podpisał w zabawny sposób.
Quebonafide opublikował zdjęcie ze Szroeder. Miłość kwitnie!
Teraz na prywatnym koncie rapera pojawiło się zdjęcie z ukochaną w nietypowej sytuacji. Natalia i Quebonafide leżą w łóżku o poranku, a w aparacie zostały włączone filtry zmieniające rysy twarzy. Fotka jest dodatkowo zabawna z powodu "pozy", którą przyjął Kuba. Quebo na zdjęciu liże Natalię Szroeder po twarzy, a ona wydaje się być tym faktem szalenie rozbawiona.
Szczepionka się przyjęła - czytamy w poście.
Zobaczcie zdjęcie. Słodziaki?
Matylda Damięcka zaskoczyła na Halloween. O tej grafice będzie głośno
Dziewiąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu?
Senatorka Lewicy nie podała ręki człowiekowi Nawrockiego. Ekspertka grzmi. Mówi o "nietaktownym zachowaniu"
Były mąż Halle Berry zabrał głos. "Nie chcę, żeby syn nienawidził matki"
Zamówili życzenia od Chajzerów dla koleżanki. Bezcenna reakcja
Dziennikarka oburzona sesją zdjęciową Nicole Kidman. Nie gryzła się w język
Kwaśniewska jako jurorka "Tańca z gwiazdami". Strzał w dziesiątkę czy wtopa?
Szokujące wyznanie wdowy po Hugh Hefnerze. "To było upokarzające"
William mówi tak do Kate, gdy jest wściekły. To tylko jedno słowo. Nikt by się nie domyślił