Na profilu Natalii Szroeder pojawiło się tajemnicze zdjęcie. Fani podejrzewają, kto za tym stoi: Oj Kuba, nieładnie

Natalia Szroeder i Quebonafide są ze sobą już prawie trzy lata. Niezbyt często pokazują swoje wspólne zdjęcie na Instagramie, a jeszcze rzadziej odnoszą się do tej relacji. Najwyraźniej spędzali ze sobą czas w niedzielę wieczorem - wskazuje na to tajemnicze ujęcie, które pojawiło się na koncie wokalistki.

Natalia Szroeder na chwilę spuściła swój telefon z oka, a jej partner Quebonafide postanowił wykorzystać okazję, by zrobić wokalistce małego psikusa. Wybrał z jej galerii zabawne zdjęcie i wrzucił na konto na Instagramie. Fotka w stylowych okularach bardzo spodobała się jej fanom i znanym znajomym.

Natalia Szroeder padła ofiarą żartu Quebonafide

Natalia Szroeder od ponad dwóch lat jest związana z Kubą "Quebonafide" Grabowskim. Odkąd są ze sobą, niechętnie pokazują, jak wygląda ich wspólne życie. Nie wiadomo też, na jakim etapie obecnie są w związku - od miesięcy mówi się o zaręczynach, jednak oficjalnie nigdy nie przyznali się do tych rewelacji. 

Wygląda jednak na to, że relacja pary ma się świetnie. Świadczyłby o tym chociażby ostatni post Natalii, który w niedzielę wieczorem pojawił się na jej profilu na Instagramie. Piosenkarka udostępniła zdjęcie w stylowych okularach, jednak podpis, który widzimy przy fotce wskazuje, że to nie ona jest autorką wpisu. 

 
Zostawianie odblokowanego telefonu nie należy do najlepszych pomysłów. Karniaczek, pozdrawiam hihihi - napisał włamywacz Natalii.

Fani podejrzewają, że przezabawny żart był pomysłem chłopaka Szroeder.

Oj Kuba, nieładnie - napisał jeden z obserwatorów.

Post Natalii wyraźnie spodobał się jej fanom i sławnym znajomym - zabawnymi emoji skomentowali je m.in. Anna Lewandowska, Marina i Malwina Wędzikowska.

Myślicie, że to sprawka Kuby?

Zobacz też: Quebonafide na weselu z Natalią Szroeder. On nie wychodzi z roli, ona postawiła na czerwoną kreację. Wideo z ich tańca to hit

Zobacz wideo Natalia Szroeder odpowiada na pytania fanów
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.