Na antenie Polsat News Anna Górska odniosła się do zachowania prezydenta. - Jedyną osobą, która weszła siłą do Trybunału Konstytucyjnego podczas tych wydarzeń, był prezydent Karol Nawrocki - mówiła. - Jak można tak bezczelnie kłamać? - wtrącił przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. - Takie rzeczy ostatni raz działy się wtedy, kiedy środowisko pani senatorki rządziło w Polsce, czyli Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i generał Jaruzelski. Zapatrzyliście się po prostu w bandytów spod znaku PZPR - mówił. Po programie Marcin Przydacz podał rękę senatorce Lewicy, jednak ta nie odwzajemniła uścisku. Tak jej zachowanie oceniła ekspertka od PR-u, Marta Rodzik.
Marcin Przydacz po programie opublikował wpis na X. "Ta lewicowa aktywistka głośno krzyczy o szacunku dla kobiet... Okazuje się, że uścisk dłoni to właśnie sposób okazywania szacunku drugiej osobie. Nie oznacza to zgody z wyrażanymi poglądami, ale podstawowe zasady dobrego wychowania. Nie martwmy się tym. Klasy i dobrego wychowania nie da się kupić" - pisał. A jak zachowanie polityczki ocenia ekspertka?
Z punktu widzenia zasad savoir-vivre'u i etykiety publicznej odmowa przyjęcia wyciągniętej dłoni jest zachowaniem nietaktownym. Uścisk dłoni nie oznacza zgody z poglądami drugiej osoby, nie oznacza też politycznego pojednania. Podanie ręki jest po prostu elementarnym gestem kultury osobistej. Od polityków, którzy reprezentują obywateli, powinniśmy oczekiwać umiejętności oddzielenia sporu politycznego od osobistych relacji międzyludzkich
- powiedziała. Można mieć skrajnie różne poglądy, można się nie zgadzać, można prowadzić bardzo ostrą debatę, ale nie trzeba odmawiać drugiej osobie zwykłego gestu grzecznościowego - stwierdziła Marta Rodzik.
Ekspertka od PR-u podkreśla również, jakie znaczenie ma takie zachowanie w dyplomacji i protokole. - W dyplomacji i protokole takie gesty mają znaczenie symboliczne. Dlatego odmowa uścisku dłoni może być odczytana jako demonstracja niechęci lub braku szacunku - mówi. - Nie przesądza to jednak o intencjach pani senatorki, których nie znamy - podkreśla Marta Rodzik. - Klasa polityczna poznaje się nie tylko po tym, jak prowadzi spór, ale również po tym, jak potrafi go zakończyć.Uważam, że różnice polityczne powinny kończyć się tam, gdzie zaczyna się zwykła ludzka przyzwoitość - podsumowała w rozmowie z Plotkiem.
William mówi tak do Kate, gdy jest wściekły. To tylko jedno słowo. Nikt by się nie domyślił
Matylda Damięcka zaskoczyła na Halloween. O tej grafice będzie głośno
Dziennikarka oburzona sesją zdjęciową Nicole Kidman. Nie gryzła się w język
Stramowski pożyczył Ogrodnikowi teleskop, już go nie dostał. Opowiedział też o życiu w patchworkowej rodzinie. "Jest ciężko"
Zamówili życzenia od Chajzerów dla koleżanki. Bezcenna reakcja
Raz blondynka, raz brunetka. Englert ma sposób na "Taniec z gwiazdami"? "Największa wartość wizerunkowa jej obecności w programie"
Skrzynecka i Kurdej-Szatan zabrały głos. Żegnają cenionego aktora. "Nie mogę uwierzyć..."
Monika Miller otrzymała diagnozę. Wyjawiła nam, jak się czuje. "Mam nadzieję, że..."
Marta Nawrocka ukrywała temblak, ale się wydało. W końcu wiadomo, co się stało