Senatorka Lewicy nie podała ręki człowiekowi Nawrockiego. Ekspertka grzmi. Mówi o "nietaktownym zachowaniu"

1 listopada w "Śniadaniu Rymanowskiego" wywiązała się burzliwa dyskusja na temat wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. Na koniec programu senatorka Lewicy Anna Górska nie podała ręki Marcinowi Przydaczowi. O jej zachowanie zapytaliśmy ekspertkę.
Senator Lewicy nie podała ręki człowiekowi Nawrockiego. Ekspertka grzmi. Mówi o 'nietaktownym zachowaniu'
fot. Michal Ryniak / Agencja Wyborcza.pl, screen X.com/Marcin Przydacz

Na antenie Polsat News Anna Górska odniosła się do zachowania prezydenta. - Jedyną osobą, która weszła siłą do Trybunału Konstytucyjnego podczas tych wydarzeń, był prezydent Karol Nawrocki - mówiła. - Jak można tak bezczelnie kłamać? - wtrącił przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. - Takie rzeczy ostatni raz działy się wtedy, kiedy środowisko pani senatorki rządziło w Polsce, czyli Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i generał Jaruzelski. Zapatrzyliście się po prostu w bandytów spod znaku PZPR - mówił. Po programie Marcin Przydacz podał rękę senatorce Lewicy, jednak ta nie odwzajemniła uścisku. Tak jej zachowanie oceniła ekspertka od PR-u, Marta Rodzik. 

Zobacz wideo Nawrocki wrócił z Senegalu i urządził nocną akcję w Trybunale

Anna Górska nie podała ręki Marcinowi Przydaczowi. Ekspertka mówi o "nietaktownym zachowaniu"

Marcin Przydacz po programie opublikował wpis na X. "Ta lewicowa aktywistka głośno krzyczy o szacunku dla kobiet... Okazuje się, że uścisk dłoni to właśnie sposób okazywania szacunku drugiej osobie. Nie oznacza to zgody z wyrażanymi poglądami, ale podstawowe zasady dobrego wychowania. Nie martwmy się tym. Klasy i dobrego wychowania nie da się kupić" - pisał. A jak zachowanie polityczki ocenia ekspertka?

Z punktu widzenia zasad savoir-vivre'u i etykiety publicznej odmowa przyjęcia wyciągniętej dłoni jest zachowaniem nietaktownym. Uścisk dłoni nie oznacza zgody z poglądami drugiej osoby, nie oznacza też politycznego pojednania. Podanie ręki jest po prostu elementarnym gestem kultury osobistej. Od polityków, którzy reprezentują obywateli, powinniśmy oczekiwać umiejętności oddzielenia sporu politycznego od osobistych relacji międzyludzkich 

- powiedziała. Można mieć skrajnie różne poglądy, można się nie zgadzać, można prowadzić bardzo ostrą debatę, ale nie trzeba odmawiać drugiej osobie zwykłego gestu grzecznościowego - stwierdziła Marta Rodzik. 

Co może oznaczać odmowa uścisku dłoni? "Demonstracja niechęci lub braku szacunku"

Ekspertka od PR-u podkreśla również, jakie znaczenie ma takie zachowanie w dyplomacji i protokole. - W dyplomacji i protokole takie gesty mają znaczenie symboliczne. Dlatego odmowa uścisku dłoni może być odczytana jako demonstracja niechęci lub braku szacunku - mówi. - Nie przesądza to jednak o intencjach pani senatorki, których nie znamy - podkreśla Marta Rodzik. - Klasa polityczna poznaje się nie tylko po tym, jak prowadzi spór, ale również po tym, jak potrafi go zakończyć.Uważam, że różnice polityczne powinny kończyć się tam, gdzie zaczyna się zwykła ludzka przyzwoitość - podsumowała w rozmowie z Plotkiem.

Więcej o: