31 października, w sobotni wieczór Donald Tusk zabrał głos w sprawie narastającego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. W wygłoszonym o godzinie 20 orędziu premier odniósł się do ostatnich wydarzeń, podkreślając stanowisko rządu i potrzebę obrony praworządności. Wystąpienie przyciągało uwagę nie tylko ze względu na jego polityczny przekaz, ale również sposób, w jaki szef rządu komunikował się z odbiorcami. Jak wypadł pod względem wizerunkowym? O ocenę mowy ciała premiera poprosiliśmy ekspertkę od PR, Martę Rodzik.
Donald Tusk podczas orędzia mówił o poważnym kryzysie wokół jednej z najważniejszych instytucji państwowych. Mimo emocjonalnego i politycznie napiętego tematu, według Marty Rodzik jego sposób wypowiadania się pozostawał spokojny i opanowany.
Podczas przemówienia premiera Donalda Tuska można zwrócić uwagę na spokojny i opanowany ton głosu, który sprzyjał przekazywaniu treści w sposób uporządkowany i zrozumiały
- ocenia ekspertka od PR. Spokojny ton sprzyjał więc budowaniu wizerunku osoby, która chce przedstawić stanowisko rządu w sposób rzeczowy i stanowczy, bez niepotrzebnego podnoszenia temperatury wystąpienia.
Istotnym elementem wystąpienia była również praca rąk. Według Rodzik, gesty premiera nie odwracały uwagi od wypowiadanych treści, lecz stanowiły ich uzupełnienie. Były naturalne i współgrały z rytmem przemówienia.
Gestykulacja była naturalna i odpowiednio dopasowana do wypowiadanych słów. Premier wykorzystywał ruchy dłoni, aby podkreślić najważniejsze fragmenty przemówienia i zwrócić uwagę odbiorców na istotne kwestie
- wskazuje Marta Rodzik.
Nie bez znaczenia pozostawał również strój premiera, na który uwagę zwróciła Marta Rodzik. Donald Tusk postawił na klasyczną elegancję i formalną stylizację, odpowiednią do rangi wygłaszanego orędzia. Szczególnym detalem była marynarka zapięta na jeden guzik. Jak podkreśla ekspertka, taki wybór wpisuje się w zasady klasycznej etykiety biznesowej i dyplomatycznej, a jednocześnie podkreśla oficjalny charakter wystąpienia.
Ważnym elementem wizerunku była również elegancka marynarka zapięta na jeden guzik. Taki sposób noszenia marynarki jest zgodny z zasadami klasycznej etykiety biznesowej oraz dyplomatycznej i często stosowany podczas oficjalnych wystąpień publicznych
- podsumowała Marta Rodzik.
Awantura w programie Gozdyry. Polityk wyszedł ze studia, gdy zobaczył Ziobrę
Fabijański zwykle milczy o polityce. Tym razem nie wytrzymał w sprawie TK: Komuś się poprzewracało
Sąd podjął decyzję w sprawie opieki Halle Berry nad 13-letnim synem. Aktorka nie ma powodów do radości
Co wiemy o Annie Korwin-Piotrowskiej? To ona znalazła się w centrum sporu o TK
Uwagę podczas orędzia Tuska zwróciły nie tylko jego słowa. "Wykorzystywał ruchy dłoni, aby..."
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Remigiusz Mróz zakpił z paska w TV Republice. "Chciałbym kiedyś napisać..."
Stramowski pożyczył Ogrodnikowi teleskop, już go nie dostał. Opowiedział też o życiu w patchworkowej rodzinie. "Jest ciężko"
Grób Łukasza Litewki tonie w zniczach i kwiatach. Jedna rzecz szczególnie porusza