Uwagę podczas orędzia Tuska zwróciły nie tylko jego słowa. "Wykorzystywał ruchy dłoni, aby..."

Donald Tusk pojawił się przed kamerami, by zabrać głos w sprawie napiętej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ekspertka PR, Marta Rodzik, w rozmowie z Plotkiem oceniła mowę ciała premiera i wskazała, co szczególnie zwracało uwagę podczas orędzia.
Donald Tusk
instagram.com/donaldtusk

31 października, w sobotni wieczór Donald Tusk zabrał głos w sprawie narastającego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. W wygłoszonym o godzinie 20 orędziu premier odniósł się do ostatnich wydarzeń, podkreślając stanowisko rządu i potrzebę obrony praworządności. Wystąpienie przyciągało uwagę nie tylko ze względu na jego polityczny przekaz, ale również sposób, w jaki szef rządu komunikował się z odbiorcami. Jak wypadł pod względem wizerunkowym? O ocenę mowy ciała premiera poprosiliśmy ekspertkę od PR, Martę Rodzik.

Zobacz wideo PiS i Konfederacja powtarzają kłamstwa

Donald Tusk przemówił w sprawie TK. "Premier wykorzystywał ruchy dłoni, aby..."

Donald Tusk podczas orędzia mówił o poważnym kryzysie wokół jednej z najważniejszych instytucji państwowych. Mimo emocjonalnego i politycznie napiętego tematu, według Marty Rodzik jego sposób wypowiadania się pozostawał spokojny i opanowany.

Podczas przemówienia premiera Donalda Tuska można zwrócić uwagę na spokojny i opanowany ton głosu, który sprzyjał przekazywaniu treści w sposób uporządkowany i zrozumiały

- ocenia ekspertka od PR. Spokojny ton sprzyjał więc budowaniu wizerunku osoby, która chce przedstawić stanowisko rządu w sposób rzeczowy i stanowczy, bez niepotrzebnego podnoszenia temperatury wystąpienia.

Istotnym elementem wystąpienia była również praca rąk. Według Rodzik, gesty premiera nie odwracały uwagi od wypowiadanych treści, lecz stanowiły ich uzupełnienie. Były naturalne i współgrały z rytmem przemówienia.

Gestykulacja była naturalna i odpowiednio dopasowana do wypowiadanych słów. Premier wykorzystywał ruchy dłoni, aby podkreślić najważniejsze fragmenty przemówienia i zwrócić uwagę odbiorców na istotne kwestie

- wskazuje Marta Rodzik.

Donald Tusk wygłosił orędzie. Uwagę zwracał jeden szczegół jego stylizacji

Nie bez znaczenia pozostawał również strój premiera, na który uwagę zwróciła Marta Rodzik. Donald Tusk postawił na klasyczną elegancję i formalną stylizację, odpowiednią do rangi wygłaszanego orędzia. Szczególnym detalem była marynarka zapięta na jeden guzik. Jak podkreśla ekspertka, taki wybór wpisuje się w zasady klasycznej etykiety biznesowej i dyplomatycznej, a jednocześnie podkreśla oficjalny charakter wystąpienia.

Ważnym elementem wizerunku była również elegancka marynarka zapięta na jeden guzik. Taki sposób noszenia marynarki jest zgodny z zasadami klasycznej etykiety biznesowej oraz dyplomatycznej i często stosowany podczas oficjalnych wystąpień publicznych

- podsumowała Marta Rodzik. 

 
Więcej o: