Awantura w programie Gozdyry. Polityk wyszedł ze studia, gdy zobaczył Ziobrę

Agnieszka Gozdyra do rozmowy na temat sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym zaprosiła Michała Wawrykiewicza i Zbigniewa Ziobrę. Europoseł KO w ramach protestu postanowił wyjść ze studia.
Polityk KO wyszedł ze studia, gdy zobaczył Zbigniewa Ziobrę
Polityk KO wyszedł ze studia, gdy zobaczył Zbigniewa Ziobrę. Fot. Polsat News/screen

Do niecodziennej sytuacji doszło w programie Agnieszki Gozdyry na antenie Polsatu News. Zgromadzeni politycy omawiali napiętą sytuację i protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym. W pewnym momencie prowadząca postanowiła połączyć się ze Zbigniewem Ziobro. To wywołało zdecydowany protest ze strony europosła KO, Michała Wawrykiewicza. 

Zobacz wideo Krupa o stylu Marty Nawrockiej. "To jest najważniejsze"

Wawrykiewicz wyszedł ze studia w trakcie programu. "Nie mam zamiaru siedzieć przy jednym stole..."

Zbigniew Ziobro połączył się ze studiem Polsatu News zdalnie, ponieważ przebywa na terenie Stanów Zjednoczonych. W rozmowie stwierdził, że to, co dzieje się obecnie w Trybunale Konstytucyjnym, jest "zamachem na porządek konstytucyjny państwa". Europoseł KO postanowił zaprotestować w tej sytuacji i przypomniał, że Ziobro jest ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości. - Przepraszam, ja muszę w tym momencie złożyć oświadczenie, bo ja nie mam zamiaru siedzieć przy jednym stole ze zbiegiem o charakterze kryminalnym i prowadzić z nim jakiejkolwiek dyskusji. Zbigniew Ziobro to człowiek, który jest ścigany przez polską prokuraturę za popełnienie szeregu przestępstw, w tym stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej w Ministerstwie Sprawiedliwości - powiedział Michał Wawrykiewicz.

Polityk postanowił opuścić studio. - Ucieka na drugi koniec świata i ja nie będę siedział przy jednym stole i z nim prowadzić żadnych dyskusji. Niestety z panem Ziobrą nie będę rozmawiał, to się nie godzi siedzieć przy stole ze zbiegiem. Z Ziobrą nie będziemy rozmawiać - dodał. 

Gozdyra broni doboru gości. "Sytuacja jest absolutnie wyjątkowa"

Na decyzję europosła KO zareagowała prowadząca program. Agnieszka Gozdyra broniła doboru gości i podkreślała funkcje, które przed laty pełnił Zbigniew Ziobro w polskiej polityce. - Panie pośle, jest mi bardzo przykro, że pan opuścił studio, ponieważ mamy połączenie z byłym ministrem i prokuratorem generalnym. Wydaje mi się, że sytuacja jest absolutnie wyjątkowa, w której jest uzasadnione sięganie do opinii postaci - powiem tak - różnych - stwierdziła dziennikarka. 

Więcej o: