Popularność w internecie, miliony wyświetleń i rozpoznawalność to jedno, ale kultura osobista to zupełnie inna kwestia. Przekonuje o tym projektantka Dorota Wolff, ekspertka od kodu ubioru i autoprezentacji oraz autorka książek, która postanowiła publicznie ocenić działalność Książula w sieci. Projektantce nie przypadł do gustu sposób, w jaki twórca prezentuje się podczas degustowania potraw. Oberwało się nie tylko głównemu bohaterowi, ale również jego towarzyszom.
Dorota Wolff swój wpis zatytułowała wymownie: "Książulo, czyli kultura mlaskania jak w komedii Barei". Już sam tytuł zapowiada, że nie będzie to łagodna recenzja internetowej działalności popularnego twórcy. Projektantka przyznała, że obejrzała program Książula i była zaskoczona nie tyle samym jedzeniem, ile sposobem jego spożywania.
Obejrzałam program Książula. Dawno nie przeżyłam takiego kulinarnego horroru. Nie z powodu jedzenia, ale sposobu jego spożywania
- napisała projektantka. Szczególną uwagę zwróciła na odgłosy towarzyszące degustacjom. Nie pozostawiła przy tym wątpliwości, że właśnie ten element nagrań wywołał jej największe oburzenie. "Siorbanie, mlaskanie, cmokanie, bekanie, oblizywanie palców. Pełna orkiestra! Brakowało tylko dyrygenta i napisu: "Prosimy o ciszę. Artysta konsumuje" - ironizowała Wolff.
Projektantka zakwestionowała również formę internetowych recenzji kulinarnych. Jej zdaniem współczesne degustacje coraz częściej przypominają spektakl, w którym liczą się przede wszystkim przesadne reakcje i dosadne komentarze. "Wielki gryz, przeciągłe 'mmmm', kilka soczystych określeń i recenzja gotowa. Michelin może zamykać interes, a krytycy kulinarni przebranżowić się na hydraulików" - napisała z przekąsem.
Wolff zwróciła tym samym uwagę na zjawisko, w którym widowiskowość zaczyna dominować nad merytoryczną oceną jedzenia. Jej zdaniem popularność internetowego formatu nie musi oznaczać wysokiego poziomu kultury osobistej. W dalszej części wpisu Wolff wyszła poza ocenę samego Książula i postawiła pytanie o standardy zachowania promowane w mediach społecznościowych. "Zastanawiam się, kiedy brak manier stał się atrakcją, a mlaskanie kompetencją kulinarną?" - zapytała.
Projektantka odniosła się również do mechanizmów rządzących internetową popularnością. Jej zdaniem współczesne algorytmy premiują coraz bardziej przesadne i kontrowersyjne zachowania. "Rozumiem, że dzisiaj wszystko musi się klikać. Im głośniej, bardziej prymitywnie i bez zahamowań, tym większy sukces. Kultura osobista najwyraźniej źle wpływa na algorytmy" - stwierdziła.
Wolff podkreśliła przy tym, że nie oczekuje od internetowych twórców wyrafinowanej etykiety ani luksusowej oprawy podczas posiłków. "Nie oczekuję porcelany Rosenthala, srebrnych sztućców ani etykiety dworskiej. Wystarczyłoby zamknąć usta podczas przeżuwania. Wiem, wymagania astronomiczne! Jeszcze chwila i zażądam serwetki" - napisała.
W swoim poście Dorota Wolff poświęciła uwagę także mężczyźnie występującemu w masce, który towarzyszy Książulowi podczas degustacji. Tym razem jej komentarz przybrał formę wyjątkowo bezpośredniego, humorystycznego apelu.
Ja p******ę, czy wam nie szkoda tego miłego Gościa w masce?! Dajcie już spokój z tym plastikiem!
- napisała. Następnie zaczęła zastanawiać się, jak wygląda komfort takiej osoby podczas wielogodzinnych degustacji. "Wyobrażam sobie, co się dzieje pod maską po kilku godzinach degustacji. Sauna, aromaterapia i survival w jednym! Mam nadzieję, że dodatek za pracę w warunkach szkodliwych i opieka psychologiczna są w honorarium" - ironizowała.
Na koniec Dorota Wolff, jako projektantka i ekspertka od wizerunku, odniosła się do stylizacji trzech mężczyzn występujących w nagraniach. Ten fragment szczególnie mocno nawiązuje do jej zawodowych zainteresowań. "Na koniec słowo o stylizacjach trzech panów. To dopiero współczesny luksus!" - skomentowała z charakterystycznym dla siebie przymrużeniem oka. Nie zakwestionowała przy tym ich popularności ani wyczucia stylu, ale zasugerowała, że nad pewnymi elementami wizerunku warto jeszcze popracować.
Styl macie, sukces jest. Teraz popracujmy nad kulturą jedzenia, żeby garnitur nie musiał się za was wstydzić
- napisała. Swoje stanowisko podsumowała słowami: "Książulowi gratuluję popularności. Jednak miliony wyświetleń nie zastąpią elementarnych manier. Kultura jedzenia poszła do lasu. I po obejrzeniu kilku odcinków podejrzewam, że nie zamierza wracać" - podsumowała.
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Najpierw Madzia z Sosnowca, teraz Kołodziejczak. Tak zmieniał się Krzysztof Rutkowski
Zuzanna z "Rolnik szuka żony" jest nie do poznania! Metamorfoza szokuje
Zakpili z Lewandowskiej. Zobaczyła to, a odpowiedź pójdzie im w pięty
Andziaks zalicza wpadkę za wpadką. Czy to koniec jej kariery?
Kwaśniewska w znanym show! Niebywałe, w jakiej roli wystąpi
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Gwiazdor "Gry o tron" spędził noc w kijowskim metrze przez alerty przeciwlotnicze. "Czerwony poziom zagrożenia"