Afera wokół znanego księdza. Inny duchowny nie wytrzymał. "Przegiąłeś"

Popularny w sieci ks. Rafał Główczyński znalazł się w centrum zamieszania. Na jego emocjonalne oświadczenie zareagował inny duchowny.
Awantura wokół ks. Rafała Główczyńskiego
Fot. Ksiądz z osiedla/Facebook; Tytus OFM Franciszkanie NietypoweSłowo TMB /Youtube

Ks. Rafał Główczyński zyskał popularność w sieci pod pseudonimem "Ksiądz z osiedla". Duchowny pojawił się również w ostatniej edycji "The Traitors. Zdrajcy", czym dotarł do szerszego grona odbiorców. W ostatnich dniach wokół księdza Główczyńskiego doszło jednak do sporego zamieszania. Afera dotyczy jego przeniesienia.

Zobacz wideo Osiedle w szczerym polu. Ksiądz odprawia msze w biurze nieruchomości.

Ks. Rafała Główczyński odpowiada na oświadczenie Polskiej Prowincji Salwatorianów

Kontrowersje wybuchły po świadczeniu Polskiej Prowincji Salwatorianów, która poinformowała o przeniesieniu ks. Główczyńskiego z Warszawy do Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. "Powierzono mu posługę wikariusza i katechety. Brak jest jakichkolwiek zastrzeżeń natury moralnej czy finansowej pod jego adresem, które miałyby być podstawą powyższej decyzji. Ks. Rafał pozostaje księdzem i zakonnikiem w dobrej opinii i cieszącym się pełnią praw" - przekazano w informacji. 

"Ks. Rafał zwrócił się jednak z prośbą o przesunięcie terminu przeniesienia z 1 lipca na 1 listopada 2026 r. (...) Jednocześnie, pragniemy zaznaczyć, że ks. Rafał Główczyński SDS nigdy nie otrzymał zgody Przełożonego Prowincjalnego ani Rady Prowincjalnej na zakup barki ani domu rekolekcyjnego na Maderze" - mogliśmy przeczytać w dalszej części oświadczenia. To właśnie na te słowa postanowił odpowiedzieć duchowny, nie kryjąc oburzenia.

Od trzech miesięcy w każdy wolny dzień z*********m do pracy i żebrzę, żeby coś dla młodzieży zrobić

- napisał w swojej odpowiedzi ks. Główczyński, zaprzeczając informacjom podanym przez Salwatorianów. "Wszyscy o tym mówili, mnóstwo ludzi mnie wspierało. Oni w niczym nie pomogli. A jak teraz, jak wszyscy dookoła zaczęli pytać, dlaczego mnie przenoszą, to teraz napisali, że nie wiedzieli i nie miałem pozwolenia? Że to ja prosiłem o przenosiny od 1 listopada? Bzdury!" - dodał ksiądz w emocjonalnym wpisie. Jak się okazało, nie przeszedł obok niego obojętnie inny znany w sieci duchowny.

Zakonnik zareagował na słowa ks. Rafała Główczyńskiego. "Przegiąłeś. Modlę się za ciebie"

Głos w sprawie postanowił zabrać również Tytus Mariusz Boguszyński, proboszcz parafii w Koszarawie Bystrej, który prowadzi w sieci profil "Nietypowe Słowo TMB". Nie krył, że słowa księdza Główczyńskiego bardzo mu się nie spodobały. "Bracie. Przegiąłeś. Modlę się za ciebie. Sam prowadzę kanał, piszę książki, a jednocześnie mam świadomość, że moi przełożeni zawsze mogą powiedzieć pass. I to rozumiem, nawet jeżeli tego na początku nie rozumiem" - przekazał Boguszyński, publikując w mediach społecznościowych swój komentarz.

"Odnoszę wrażenie, subiektywne (...), ale naszym zadaniem nie jest malowanie, skakanie po programach, ale pokazanie Jezusa choćby w Sakramencie Pokuty, pewnym odosobnieniu. (...) Zobacz może w tym trudnym doświadczeniu dla ciebie, że twoi przełożeni być może uratowali twoje powołanie" - dopisał zakonnik, odnosząc się także na koniec do występu księdza w telewizyjnym formacie oraz przekleństw, które padły z jego ust. "Jesteś potrzebny jako kapłan, a nie majster budowy, zabawiacz w reality show. Tak też, niestety, odbierali cię moi znajomi, świeccy, którzy od nas księży oczekują czegoś więcej. (...) I ten język... Rozumiem emocje, ale to nie jest dobry znak. Błogosławię" - skwitował Boguszyński.

Więcej o: