Występ Justina Timberlake’a na festiwalu Electric Castle w Rumunii miał być długo wyczekiwanym muzycznym wydarzeniem roku. Fani z całego kraju przybyli, by po raz pierwszy zobaczyć swojego idola na żywo. Niestety, zamiast euforii i muzycznego uniesienia, spotkało ich jedno z najbardziej rozczarowujących widowisk ostatnich miesięcy.
Po niemal trzech dekadach kariery Justina, Timberlake wreszcie zawitał do Rumunii. Entuzjazm był ogromny - bilety rozeszły się błyskawicznie, a oczekiwania fanów sięgały zenitu. Niestety, już od pierwszych minut koncertu stało się jasne, że gwiazdor nie jest w najlepszej formie. Według relacji oburzonych fanów artysta sprawiał wrażenie zmęczonego, znużonego i kompletnie niezainteresowanego tym, co dzieje się na scenie. W sieci można przeczytać, że Timberlake śpiewał z wyraźnym trudem, momentami całkowicie oddając wykonywanie jego utworów publiczności, jakby sam nie chciał tego robić. Według relacji dostępnych w internecie, z każdą minutą zdezorientowani i rozczarowani uczestnicy koncertu zaczęli opuszczać teren, na którym dobywało się wydarzenie. Social media zalała fala krytyki, a komentarze są bezlitosne: "Nie trafił w nawet jeden dźwięk. Chcę zwrotu pieniędzy, a nawet mnie tam nie było", "Fani skarżący się na jego występ nie mieli racji - to jest jeszcze gorsze niż opisywali", "Wygląda jakby nie chciał tam być" - pisali zawiedzeni fani w sieci.
Wizyta Justina Timberlake’a w Polsce w ramach trasy The Forget Tomorrow World Tour w 2024 roku odbiła się szerokim echem - nie tylko ze względu na muzyczne emocje. Choć koncerty w krakowskiej Tauron Arenie były długo wyczekiwanym wydarzeniem, w mediach społecznościowych zawrzało z zupełnie innego powodu. Wszystko przez jedno zdanie, które piosenkarz wypowiedział ze sceny. Podczas jednego z występów Timberlake rzucił spontanicznie: "Poland is s**t", co niektórzy tłumaczyli jako "Polska jest g****m". Słowa te szybko obiegły internet i wywołały burzliwą dyskusję. Wielu fanów poczuło się urażonych, interpretując wypowiedź jako obraźliwą wobec Polski. Jednak według znawców języka i samego kontekstu sytuacji, to zdanie mogło mieć zupełnie inne znaczenie, a emocjonalna wypowiedź została źle zrozumiana lub wyrwana z kontekstu. Niektórzy sugerują, że Timberlake nie krytykował kraju, a odnosił się do warunków technicznych, pogody lub sytuacji za kulisami.
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Grażyna Torbicka "żyła dla rodziny". Po 45 latach małżeństwa mówi wprost
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
W środku nocy Fabijański zabrał głos. Takie słowa padły o "Tańcu z gwiazdami"
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Tak "Mama na obrotach" wystroiła się na komunię córki. Posypały się komentarze