Maja Staśko od lat jest bardzo aktywna w sieci. Lewicowa aktywistka chętnie odnosi się do najbardziej medialnych tematów, czym często wzbudza niemałe kontrowersje wśród odbiorców. Od pewnego czasu celebrytka skupia się przede wszystkim na procedurze in vitro. Poinformowała, że poddała się kolejnemu transferowi zarodka. Liczy na to, że uda się jej utrzymać ciążę.
Już od dłuższego czasu w mediach społecznościowych Staśko możemy zobaczyć, że bardzo zależy jej na urodzeniu dziecka. Z tego powodu aktywistka postanowiła poddać się procedurze in vitro, a o swojej drodze opowiada obserwatorom. Nie ukrywa, że to trudny proces, lecz się nie poddaje. Wielokrotnie pokazywała kolejne zastrzyki oraz dzieliła się emocjami, które jej towarzyszą. Tym razem Staśko wyjawiła, że poddała się transferowi zarodka. Niedługo dowie się, czy uda się jej utrzymać ciążę.
"Oficjalny komunikat: Pszczółka do Mai Staśko, startujemy! Porozumienie z lekarzami po ostatniej rundzie rozmów. Umowa na dziewięć miesięcy. Witaj w domu, Pszczółko" - napisała w poście Staśko. Co ciekawe, opisem nawiązała do słów dziennikarza Romano, który zawsze informuje w ten sposób o transferze piłkarza. Internauci bardzo wspierają aktywistkę. "Wszyscy trzymamy kciuki", "Cała rodzina i internetowe ciocie i wujkowie nie mogą się ciebie doczekać, i bardzo w ciebie wierzą!", "Naprawdę życzę wam, żeby w końcu się udało" - pisali pod postem.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Justyna Mazur przeżyła upokorzenie u ginekologa. Tych słów nigdy nie zapomni
Na początku roku Staśko podzieliła się nagraniem, na którym widocznie cierpi. Wyjawiła, że to atak choroby. "Pierwszy od tygodni bólowy atak endometrialny, napady lękowe, poczucie straty. Czuję, jakbym we wnętrzu miała ogień, a odbyt był rozrywany. Endometrioza nie oszczędza. Nie wiem, co dalej, teraz jest okropnie. Leżę na silnym leku przeciwbólowym" - napisała w opisie postu. Jak wyznała kilka miesięcy temu, lekarze długo nie potrafili postawić diagnozy - aż 14 lat! "Tuż po diagnozie czułam złość i smutek. Płakałam, bo byłam zła na wszystkich lekarzy, którzy często ignorowali moje opowieści o bólu i nie byli w stanie dostrzec jego źródeł" - mówiła na łamach portalu Wysokie Obcasy.
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy
Płacę za Netfliksa, a i tak oglądam "Rodzinę zastępczą". Dlaczego? Odpowiedź jest prosta
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Nowe ustalenia po śmierci 24-letniej modelki z Wrocławia. Prokuratura zabrała głos