Tomasz Schuchardt może się pochwalić bogatą filmografią. Zagrał już m.in. w takich produkcjach jak: "Chemia", "Wymyk", "Yuma", "Miasto 44", "Demon", "Karbala", "Cicha noc", "Wesele", "Wielka Woda", "Doppelgänger. Sobowtór", "Hiacynt", "Chrzciny" czy "Rojst. Millenium". Obecnie oglądamy go zaś w popularnym serialu TVN "Skazana". W nowej rozmowie aktor poruszył wątek swojej fizyczności. Okazuje się, że są reżyserzy, którym nie podoba się, jak się zmienił od początku swojej kariery. - Tylko Janek (Jan Holoubek - przyp. red.) nie krzyczał. Przed zdjęciami do "Wielkiej wody" spojrzał na tę moją cielesność i powiedział: "Świetnie! Takiego cię chcę". Wchodząc u Janka na plan, czuję się bezpiecznie - powiedział w "Twoim Stylu".
Aktor nie ukrywa, że jest w trakcie ważnego procesu. Ponieważ ten jeszcze się nie skończył, nie był w stanie przyjść na początku marca na galę Orłów i odebrać statuetkę za drugoplanową rolę w filmie "Doppelgänger. Sobowtór". - Od trzech lat przechodzę przemianę życiową i jeszcze nie poukładałem się ze sobą (...) Nad tym, między innymi, pracuję na terapii. Kiedy uznam, że będę gotowy, pójdę na galę Orłów - wyznał i zdradził, że nagrody i komplementy go peszą.
Kiedy ktoś mnie wychwala, odczuwam duży dyskomfort, mieszankę wstydu i zażenowania
- wyznał Tomasz Schuchardt w "Twoim Stylu".
Jakiś czas temu Tomasz Schuchardt zdradził, że jest na diecie, dzięki której ma nadzieję, że osiągnie satysfakcjonującą go wagę. W związku z tym codziennością stały się też regularne ćwiczenia na siłowni. - Mam nadzieję, że ten wiek to jest ostatni moment, żeby wrócić do innej wagi, żeby się zmniejszyć, to dla zdrowotności jest dobre, a na koncie już mam ten wachlarz, kiedy byłem największy, więc mam nadzieję, że już do tego nie wrócimy - mówił Karolowi Paciorkowi w programie "Imponderabilia". Do odchudzania się pchnęły go nie tylko niemiłe komentarze i szufladki ze strony reżyserów, ale i problemy zdrowotne. Z dodatkowymi - w jego ocenie - kilogramami z ostatnich lat zaczął się źle czuć. - Mam wrażenie, że dopiero jak trzydziestkę skończyłem, to wtedy się zaczęło wszystko sypać w ciele, zaczęło mnie wszystko boleć, stare kontuzje. Zacząłem ciężej przechodzić choroby, więc od siedmiu lat jestem do tego przyzwyczajony. Takiej pobudki, żeby mnie coś nie bolało, to już nie pamiętam. Zawsze mnie coś boli, bark albo kolano - stwierdził.
Obliczyłem, że między najchudszą moją rolą, a najgrubszą jest 50 kilogramów
- podsumował Tomasz Schuchardt. Pół roku temu mówił, że będzie zadowolony, jak póki co uda mu się zrzucić 15 kilogramów. Jego zdjęcia z początków kariery znajdziesz w galerii na górze strony.
Aukcja Musiała na WOŚP z niespodziewanym finałem. Zszokowany aktor zabrał głos
Grafolożka wzięła pod lupę podpisy Nawrockich. Takie ma wnioski. "Silny kręgosłup wartości"
Internauci oburzeni wpisem Chorosińskiej o Owsiaku. "Milczenie jest złotem"
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Już wiadomo, dlaczego Nawrocki nie wspiera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prawda wyszła na jaw
Syn Krzysztofa Ibisza ucina spekulacje. To dlatego nie nosi nazwiska ojca
Na WOŚP wciąż spada hejt. Michał Wiśniewski nie wytrzymał
Mocne słowa Rozenek o obawach Polek przed macierzyństwem. "Nie dziwię się"
Syn Seweryna nie mówi już po polsku. Tak zwraca się do znanego ojca