Kinga Rusin jednym wpisem wbija szpile Rozenek i Stanowskiemu. Jest ostro

Kinga Rusin znów opublikowała na Instagramie wpis, który uderza w Krzysztofa Stanowskiego. Tym razem odniosła się też do Małgorzaty Rozenek. Niby miło, a jednak złośliwie.

Kinga Rusin od lat jest na wojennej ścieżce z Małgorzatą Rozenek. Od jakiegoś czasu jednym z jej wrogów jest też Krzysztof Stanowski, którego poczynania na Kanale Zero konsekwentnie punktuje. W najnowszym instagramowym wpisie była dziennikarka TVN odniosła się do słów obojga wymienionych. Wbiła szpilę Rozenek i zakpiła ze Stanowskiego. 

Zobacz wideo Rozenek pokazała klasę. Tak odpowiedziała na hejt Rusin!

Kinga Rusin odniosła się do słow Małgorzaty Rozenek i uderza w Krzysztofa Stanowskiego

Konflikt Kingi Rusin z Krzysztofem Stanowskim trwa. Rusin zarzuca założycielowi Kanału Zero, że ociepla wizerunek Andrzeja Dudy. Nie spodobało jej się, że konsekwentnie zaprasza do swojego programu osoby związane ze środowiskiem PiS - m.in. Przemysława Czarnka i dawnego szefa TVP Info (chodzi o wywiad z Samuelem Pereirą).

Stanowskiemu krytyka się nie spodobała, więc nie popisał się kulturą osobistą i nazwał Rusin publicznie "rozhisteryzowaną babą", a później wytknął jej wiek. Ostatnio z kolei podważał jej kompetencje dziennikarskie. Po stronie Rusin stanęła Małgorzata Rozenek, która - delikatnie mówiąc - nie przepada za byłą gospodynią"Dzień dobry TVN" (TU przeczytacie więcej na temat konfliktu pań). - Jestem osobą naprawdę niepodzielającą entuzjazmu na temat redaktora Stanowskiego ani tego, co robi zawodowo, ani tego, jak zachowywał się przez ostatnich parę lat. Nie chcę rozpoczynać dramy, bo wiem, że moja koleżanka po fachu, Kinga, jest teraz z nim na wojennej ścieżce. Tak, jak rzadko mam okazję się z Kingą Rusin zgodzić, tak w tym przypadku się zgadzam - powiedziała Rozenek w rozmowie ze "Światem Gwiazd"

Wydawać by się mogło, że Rusin będzie zadowolona, że Rozenek ją popiera. Jak się okazuje, entuzjazm dziennikarki był umiarkowany. Nie spodobało jej się bowiem, że żona Radosława Majdana, która podobnie jak ona współprowadziła "Dzień dobry TVN", nazwała ją "koleżanką po fachu". 

"Prof. dr hab. dziennikarstwa" Stanowski (znokautowany niedawno nawet przez Czarnka) oraz jego fani stwierdzili u mnie "brak jakichkolwiek osiągnięć". Nie pomogło, gdy Małgorzata Rozenek, która przecież nie aspiruje do bycia dziennikarką, powiedziała o mnie "koleżanka po fachu" (choć domyślam się, że dobrze mi życzy)

- napisała we wstępie najnowszego instagramowego wpisu, kpiąc przy okazji ze Stanowskiego. 

Kinga Rusin wylicza swoje osiągnięcia

Kinga Rusin podkreśliła, że jej najnowszy wpis wynika z faktu, że została przez Stanowskiego wywołana do tablicy. Postanowiła więc przypomnieć prowadzącemu Kanał Zero o swoich licznych osiągnięciach w karierze dziennikarskiej. Nie zabrakło przy tym tony sarkazmu. 

Jak się podnieść po tym wszystkim po 30 latach pracy w mediach (TVP, TVN)? Jak to wytłumaczyć? Może nagroda Wiktora w wieku 22. lat przyszła za wcześnie? Może niepotrzebnie kiedyś rozmawiałam z politykami w "Gościu Jedynki", gdy oglądalność sięgała kilkunastu milionów widzów? I co ja wiem o reportażach, skoro przygotowałam ich raptem ok. 150, w Polsce i za granicą, w tym o wielkich artystach, ale też o politykach? To chyba wciąż dla niektórych za mało… A co ja wiem o wywiadach? Przeprowadziłam ich raptem… kilka tysięcy

- pisała. W dalszej części wpisu dziennikarka wymieniała nazwiska swoich rozmówców, zamieszczając przy tym kadry z niektórych wywiadów. I tak wśród rozmówców Rusin znaleźli się m.in.: Hanna Krall, Krzysztof Penderecki, Maria Kaczyńska, Lech Wałęsa, Krzysztof Kieślowski, Olga Tokarczuk, Martha Stewart, Liam Neeson, Jane Seymour, Iggy Pop czy Carlos Santana. Na wyliczeniu Rusin jednak nie poprzestała. Na koniec bowiem postanowiła wbić Stanowskiemu kolejne szpile i nazwała go propagandystą.

No tak, nie udało mi się porozmawiać z Derpieńską, Dudą, Pereirą i Czarnkiem. Ale to akurat powód do dumy. Panie Stanowski, tak, jest paru dziennikarzy w Polsce. Ale prawdziwymi dziennikarzami na pewno nie są propagandyści. Tu żadna liczba wyświetleń nie pomoże

- czytamy. Co ciekawe internauci stanęli po stronie Rusin i przyznali jej rację. "Pani Kingo, uprawia pani dziennikarstwo na POZIOMIE, którego oni nigdy nie osiągną... Gratuluję osiągnięć!!!", "Profesjonalizm, wiedza, klasa... dziękuję pani za te wartościowe teksty", "Stanowski to nie dziennikarz, a aferzysta, nie mylić pojęć" - pisali. Swoje trzy grosze dorzucili też Anna Kalczyńska i Michał Piróg. "Niebywałe, że dożyliśmy czasów, kiedy trzeba przypominać takie rzeczy" - pisała dziennikarka. "Co ten Stanowski ma jakiś szalony pomysł na promowanie siebie, atakując, dyskredytując lub poniżając kobiety? Taka taktyka czy przypadek? - zastanawiał się gospodarz "Top Model".

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.