"Rolnik szuka żony" kolejny sezon staje się tematem do burzliwej dyskusji w sieci. Po emisji odcinka zerowego widzowie poznali kandydatów do 13. edycji, a największe emocje wzbudziła 21-letnia Justyna. Internauci zarzucili jej, że jest zbyt młoda na szukanie miłości w programie i robi to dla rozgłosu. Gdzie leży prawda i jak czuje się z tym sama zainteresowana?
Pod fragmentami najnowszej edycji możemy znaleźć wiele komentarzy dotyczących 21-letniej Justyny. Część widzów jest zdziwiona i wytyka młody wiek. "Tutaj powinien być próg wiekowy z 30 lat. Bo niedługo 18-latków będziemy oglądać", "Jest zbyt młoda na program, ma jeszcze dużo czasu na związek", "Czy naprawdę 21-latka nie może znaleźć miłości poza telewizją?" - piszą widzowie formatu. Z tymi opiniami zapoznała się sama zainteresowana, która ma jasne stanowisko.
- Uważam, że osoba, która jest niedojrzała, może być niedojrzała przez całe życie. Przez pryzmat tego, że prowadzę swoje gospodarstwo, musiałam stać się dość szybko dojrzałą kobietą i jestem z tego powodu dumna i szczęśliwa. Dlatego czuję się dojrzała na poważny związek - przekazała nowa twarz "Rolnik szuka żony" w TVP2. Jesteście ciekawi jej losów w programie?
Mogliśmy już zapoznać się z krótkimi wypowiedziami uczestników na temat tego, czego szukają w show. 21-letnia Justyna zgłosiła się do programu, ponieważ chce zbudować bliską, trwałą relację i w przyszłości stworzyć rodzinę. Na co dzień jest zdecydowana i pewna siebie, ale jednocześnie dba o swój wygląd i kobiecość.
Szuka partnera z charakterem - pewnego siebie, energicznego, który wniesie do jej życia spontaniczność i pomoże jej czasem oderwać się od obowiązków. Nie zależy jej na szybkim ślubie. Najbardziej odpowiada jej wysoki mężczyzna o ciemnych włosach, w wieku od 19 do 29 lat. Manowska pokusiła się o krótki komentarz na ten temat. - Szukamy mężczyzny z męską energią - podsumowała prowadząca show.
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"
Paweł Małaszyński niemal stracił przełomową rolę. "Mnie początkowo w ogóle nie chciano"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"
Będzie drugi ślub Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Muzyk rozwiał wątpliwości