Łatwogang, który postanowił przeprowadzić transmisję ze zbiórką pieniędzy na leczenie nowotworów, zebrał ponad 280 mln złotych przy wsparciu marek, twórców internetowych, celebrytów oraz osób, które pomaganie mają we krwi. O sukcesie bezprecedensowej inicjatywy głośno nie tylko w Polsce, ale i za granicą. W nagłaśnianiu tematu pomogły internet i telewizja, między innymi stacja TVN24. Jak wiadomo, wulgaryzmy nie są mile widziane w formatach, dlatego prowadzący transmisji w pewnym momencie postanowili poprawić tę kwestię. Sami zobaczcie.
W pewnym momencie zbiórki Bedoes nerwowo zareagował na przytyki dotyczące tego, gdzie trafiają przelane kwoty. Raper odpowiedział na negatywny komentarz, posługując się przekleństwami. Postanowił jednak zmienić ton. - Jeżeli TVN24 jest w stanie wrzucić do telewizji na żywo tę zbiórkę, my nie będziemy robić żadnych krzywych rzeczy - zaczął Łatwogang. - Obiecuję, ja już nie będę przeklinał nawet - dodał Bedoes. Twórcy następnie razem obiecali na żywo, że zrezygnują z wulgaryzmów, aby wzmocnić zasięg inicjatywy. - Nie będzie żadnych przekleństw, wrzućcie nas do telewizji, żeby zebrać więcej pieniędzy - przekonywał Łatwogang z podniesioną ręką, aby wzmocnić szczery przekaz. Raper z kolei zaczął powtarzać jego słowa, tak jak to bywa w oficjalnych przysięgach.
Ten fragment został pokazany na antenie TVN24, gdzie w studiu przebywali Piotr Kraśko i Martyna Wojciechowska. - Dobra, wrzucamy was do telewizji - przekazał dziennikarz, a w tle było słychać śmiech podróżniczki i dziennikarki. Łatwogang zauważył, że apel dotarł do stacji i osiągnięto zamierzony cel. Niestety potem niespodziewanie beknął na wizji... - Przepraszam - przekazał, co również widzimy w materiale stacji. - Boże, żeby nie było tego w telewizji! - dodał. Cała sytuacja została ciepło odebrana.
Wspomniany wątek został zmontowany i pokazany na Facebooku stacji. Pod rolką nie brakuje poruszenia. "Za to właśnie uwielbiam transmisję na żywo, wejście w idealnej chwili, ich późniejsza reakcja, jak się zobaczyli w TV też jest mistrzowska", "Tak jest dobrze. Jako Polacy mamy swoje piękne i słodkie przekleństwa - nie przesadzajmy, to powinno wejść do popularnej mowy. No bo kogo to obraża? Ważne, że to i tak pójdzie na dzieciaki!", "Dystans, dystans. Piotrek podsumował" - czytamy.
Z materiałem zapoznały się również osoby, które nie przepadają za stacją. "Nie oglądam TV i, powiem szczerze, że za bardzo nie lubię TVN. Ale teraz, obracając to w 'żart', zrobiliście mega ruch zamiast się tłumaczyć. Propsy" - tak brzmi jedna z opiniii.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Doda mówiła o braku podstaw do zabezpieczenia majątku. Jest komentarz rzecznika prokuratury
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Aleksandra Leo przekazała bardzo smutne wieści. Posłanka pożegnała bliską osobę
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!