Sportowiec zebrał się w sobie po skandalu dopingowym i regularnie pracował nad formą. Ta, jak pokazują wyniki, robi wrażenie - Karaś na półmetku pięciokrotnego Ironmana może cieszyć się wspaniałą notą. Co więcej wiadomo o jego ostatnich poczynaniach? Spójrzcie sami na dotychczasowe osiągnięcia sportowca.
Jeszcze niedawno sportowiec pracował nad swoją kondycją w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie mógł liczyć na wsparcie żony, syna, a także rodziny Majdanów. Małgorzata Rozenek-Majdan od dawna kibicuje Karasiowi. Będąc w Warszawie, również śledzi jego wyniki od 22 lutego. Polak przepłynął 19 km w pięć godzin, dzięki czemu pobił rekord świata. Następnym krokiem jest jazda na rowerze na dystansie 900 km. Drugi etap również wychodzi Karasiowi, ponieważ 340 km pokonał w cztery godziny i 45 minut, co sprawia, że ma prawie pięć godzin przewagi nad rekordzistą świata. Ciekawe, jak finalnie pójdzie mu to wyzwanie. Obecny rekord świata należy do Adriana Kostery, który uzyskał wynik 67 godzin, 45 minut i 51 sekund.
Sportowiec szybko zabrał głos, kiedy pojawiły się pierwsze pogłoski o nielegalnej substancji w jego organizmie. - Z ogromnym niedowierzaniem przyjąłem wiadomość od organizatora zawodów w Brazylii, że w moim organizmie wykryto śladowe ilości niedozwolonych substancji. Federacja International Ultra Triathlon Association (IUTA), na tym etapie nie podaje takich informacji do publicznej wiadomości, ale ja nie mam nic do ukrycia i zdecydowałem się sam o wszystkim was poinformować - mówił Karaś na Instagramie w wakacje. - Przeanalizowałem całą sytuację z moim sztabem oraz lekarzami sportowymi. W styczniu leczyłem złamania ręki, żeber oraz stopy. Wtedy zostały mi podane leki, które zawierały w swoim składzie substancje znajdujące się na liście WADA - informował.
Nie wszyscy jednak byli przekonani takimi wyjaśnieniami. Karasia krytykowali nie tylko internauci, ale też gwiazdy sportu. Krytycznie o całej sytuacji wypowiedziała się Otylia Jędrzejczak. W słowach nie przebierała też Agnieszka Kobus-Zawojska. "To oszust, który pluje ludziom w twarz i mówi, że pada deszcz" - mówiła o triathloniście. Z kolei Monika Pyrek grzmiała, że Karaś robi z siebie ofiarę.
Ostatecznie Karasiowi odebrano rekord, ale został dopuszczony do zawodów, ponieważ dyskwalifikacja obejmuje tylko federację IUTA. Zatem w Clermont znany triathlonista jest bezpieczny. Po zdjęcia zapraszamy do galerii.
Sąsiadka Łatwoganga w windzie wpadła na Dodę. Tak zachowywała się wokalistka
Był pierwszym mężem Chylińskiej. Tak wspomina małżeństwo z piosenkarką
Tak wystroi się Ewa na finałowy bal w "Sanatorium miłości". Wycięcie w talii to nie wszystko. Skradnie show?
Siostra księżnej Kate narobiła długów. Musiała sprzedać posiadłość
Justyna Kowalczyk ujawnia dramat sprzed lat. Niewiele brakowało do tragedii
Doda na Dniu Flagi uhonorowała Litewkę. To usłyszała od jego dziewczyny
Lewandowska ujawniła prawdę o Krupińskiej. "Przedstawię wam osobę, która nigdy..."
Andrzej z Plutycz remontuje sypialnię. Pochwalił się efektem. Nie obyło się bez problemów
Posłowie nie wiedzieli, ile wynosi 7x8. A pytania z historii i WOS-u? Było jeszcze gorzej