Tomasz Komenda otrzymał 13 mln złotych. Prawnik tłumaczy, co się stanie ze spadkiem

21 lutego media obiegła smutna informacja o śmierci Tomasza Komendy. Niesłusznie skazany mężczyzna 18 lat spędził w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił.

O śmierci Tomasza Komendy jako pierwszy poinformował serwis uwaga.tvn.pl. O tym, że mężczyzna nie żyje, dowiedział się dziennikarz Grzegorz Głuszak. To właśnie on był jedną z pierwszych osób, które przed laty zaczęły podejrzewać, że Komenda jest niewinny. Interwencja dziennikarza przyczyniła się także do jego uwolnienia. Za niesłuszne pozbawienie wolności Tomasz Komenda wnioskował o 18 mln zł odszkodowania i 812 tys. zł zadośćuczynienia. W 2021 roku decyzją sądu otrzymał w sumie 12 mln zł zadośćuczynienia i dokładnie 811 533,12 zł odszkodowania.

Zobacz wideo Paulla o nowotworze

Prawnik wyjaśnia, do kogo trafią pieniądze Tomasza Komendy

Co stanie się ze spadkiem, który zostawił po sobie Tomasz Komenda? Tę kwestię skomentował mecenas Arkadiusz Skrobich w rozmowie z naTemat.pl. Prawnik tłumaczy, że kluczowe jest to, czy mężczyzna spisał testament. Jeśli go nie było, sprawa jest dość prosta. "Przy założeniu, że Tomasz Komenda nie był żonaty, spadek trafia do rodziców i potomstwa" - mówi mec. Skrobich. Dodał także, że rodzeństwo nie ma prawa do roszczeń w tym przypadku. Prawnik wyjaśnił również, że mowa jest tutaj o bardzo dużej kwocie, dlatego podział majątku odbędzie się prawdopodobnie w toku postępowania sądowego.

W przypadku postępowania sądowego sprawa powinna się zakończyć tak, że pieniądze dostanie dziecko i matka Tomasza Komendy. Można zakładać, że to będzie stosunek 50:50. Trzeba brać jednak pod uwagę, że mówimy o dużych pieniądzach, więc sprawa może okazać się rozwojowa

- zaznacza mecenas. Po wyjściu na wolność Tomasz Komenda założył rodzinę i doczekał się syna. Z medialnych doniesień nie wynika jednak, aby wziął ślub z matką chłopca. Para rozstała się po pewnym  czasie, co była narzeczona Komendy potwierdziła na początku 2022 roku. Nie wiadomo także nic o ojcu Tomasza Komendy, który mógłby ewentualnie ubiegać się o spadek po zmarłym synu. Komenda zagospodarował także część pieniędzy, które otrzymał. Jak informowała "Polityka", milion złotych przekazał od razu swojej mamie. "Kiedy otrzymał odszkodowanie, następnego dnia poszedł do banku wypłacić milion - specjalnie dla niego zamknięto oddział banku - pieniądze zaniósł mamie" - informował tygodnik.

Matka Tomasza Komendy zabrała głos po jego śmierci. 'Nie pogodzę się nigdy'Matka Tomasza Komendy zabrała głos po jego śmierci. 'Nie pogodzę się nigdy' Fot. Agata Grzybowska / Agencja Wyborcza.pl

Tomasz Komenda zmarł na nowotwór

Przyczyną śmierci Tomasza Komendy był nowotwór, z którym zmagał się od wielu miesięcy. O tym, że mężczyzna jest chory, dowiedzieliśmy się wiosną ubiegłego roku, gdy jego była partnerka nagłośniła walkę o alimenty na ich syna. "W sądzie przedstawił, że ma nowotwór z przerzutami i brak szans" - przekazała wówczas. Tomasz Komenda do medialnych doniesień odniósł się dopiero na łamach książki Ewy Wilczyńskiej "Dziewczyna w czarnej sukience. Historia zbrodni miłoszyckiej", która ukazała się we wrześniu 2023 roku. Jak przyznał, rak był nieoperacyjny. "Leczę się, jestem na chemii, włosy już mi odrosły. Żyję, z tym że był rak, teraz nie ma, ale nie wiadomo, czy znowu nie wróci. Do operacji się nie nadawał" - mówił.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.