Kazik zmagał się z problemami zdrowotnymi. Tym zdjęciem wywołał niemałe poruszenie

Niedawno Kazik Staszewski zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Teraz opublikował zdjęcie, które może wywołać radość u jego fanów.
Kazik Staszewski
Fot. KAPIF.pl

Kazik Staszewski pod koniec zeszłego roku trafił do szpitala przez komplikacje związane z zabiegiem usunięcia wyrostka. Ogłoszono, że muzyk zawiesza koncertowanie, by skupić się na zadbaniu o zdrowie. Przez pewien okres nie odzywał się do fanów. W lutym miłośnicy Kazika mogli jednak odetchnąć z ulgą - w sieci pojawiło się jego zdjęcie z Muńkiem Staszczykiem. Pod koniec lutego powrócił do koncertowania - wystąpił z zespołem w Bydgoszczy. Teraz muzyk opublikował zdjęcie, na którym trenuje.

Zobacz wideo Honorata Skarbek zmieniła tryb życia przez problemy zdrowotne? "Życie mi się na chwilę zatrzymało"

Kazik Staszewski pokazał, jak trenuje. Zaskakujące, za jaki sport się zabrał

Kazik Staszewski jest coraz bardziej aktywny w mediach społecznościowych i chętnie dodaje kolejne filmiki. Tym razem postanowił opublikować zdjęcie, na którym możemy zobaczyć, jak gra w padla - sport, który cały czas zyskuje na popularności. Fotografia ta z pewnością uspokoiła fanów, a muzyk poprzez ujęcie przekazał, że cały czas wraca do formy. Niektórzy internauci żartobliwie nawiązywali do sukcesu Mai Chwalińskiej. Fani przyznali, że chętnie stanęliby do rywalizacji z Kazikiem. "Maja, na następnych zawodach cię pokonam", "Konkurencja dla Mai Chwalińskiej", "To Wimbledon już się zaczął?", "Nowy trener Mai?", "Chętnie bym z panem zagrał", "Ale bym pograł z panem Kazikiem!" - czytamy w komentarzach pod postem.

Kazik Staszewski zabrał głos ws. koncertu w Zielonej Górze

Pod koniec listopada zeszłego roku Kult wraz z Kazikiem zagrali koncert w Zielonej Górze, po którym wybuchła afera. Mówiono o niedyspozycji wokalisty. Niedługo później wyszło na jaw, że zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, przez które na miesiące musiał zniknąć ze sceny. Staszewski opowiedział o sprawie w podcaście Bogdana Rymanowskiego. - Pamiętam, że siedziałem w hotelu i zwijałem się z bólu. Menedżer był już na miejscu. Przesadziłem, wyszedłem w stanie kompletnie nienadającym się na scenę. Poinformowałem, że tak zrobię. Miałem wziąć jednego shota, było ich trochę więcej. To były takie cztery niemałe, w szklance. Myślałem tylko o tym, żeby ten ból załagodzić. Ten ból bardzo mi dokuczał - opowiadał. Zobacz: Kazik wydał oświadczenie po koncercie w Zielonej Górze. "Stałem się własną karykaturą"

 Muzyk zaznaczył, że nie ma w zwyczaju pić alkoholu przed występami. Menedżer zespołu przeprowadza przed koncertami alkotesty. - Za każdym razem się testujemy. Wszyscy muszą. To rozporządzenie menedżera - ujawnił, choć w tym przypadku wyjątkowo testu nie było. - Koncert się odbył. Miałem świadomość, że to jest dramat. Niestety pamiętam doskonale, że ludzie wychodzili - przyznał. 

Więcej o: