Podczas tegorocznej kolacji organizowanej przez Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu prezydent Donald Trump skrytykował dziennikarkę CNN Kaitlan Collins. W swoim ponadgodzinnym przemówieniu odniósł się zarówno do jej pracy, jak i wyglądu oraz zachowania, czym wywołał mieszane reakcje zgromadzonych gości.
Kaitlan Collins została wcześniej uhonorowana nagrodą za relacjonowanie głośnej wymiany zdań pomiędzy Donaldem Trumpem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, do której doszło w Gabinecie Owalnym w lutym 2025 roku. Prezydent nawiązał do tego podczas swojego wystąpienia. -Chciałbym osobiście pogratulować Kaitlan Collins z CNN otrzymania nagrody - zaczął.
Chodziło tylko o mnie. To fałsz - nie powinna dostać tej nagrody. To była ściema, ale nie przejąłem się tym. Powiedziałem: "Kaitlan, gratulacje", ale to było udawane, nie ma co do tego żadnych wątpliwości
- powiedział. Następnie Trump skupił się na samej dziennikarce, powtarzając uwagi, które wcześniej kierował pod jej adresem. - To młoda, atrakcyjna kobieta. Nigdy się nie uśmiecha - powiedział prezydent.
Powiedziałem: "Kaitlan, czy ty się w ogóle uśmiechasz? Uśmiechnij się. Masz świetną pozycję, pracujesz w CNN, które rozpowszechnia fałszywe wiadomości, powinnaś być szczęśliwą osobą. Więc uśmiechnij się, Kaitlan, po prostu się uśmiechnij"
- dodał.
W czasie tych słów kamery uchwyciły Wolfa Blitzera, który spojrzał w stronę Collins, próbując dostrzec jej reakcję. Sama dziennikarka siedziała przy stoliku w pobliżu sceny, jednak jej twarz pozostawała poza kadrem.
Jednym z najbardziej komentowanych momentów przemówienia był żart Trumpa odnoszący się do transpłciowej aktorki Dylan Mulvaney. Prezydent porównał ją do Collins, nawiązując do głośnej kampanii reklamowej Bud Light z 2023 roku. - Myślałem, że Kaitlan naprawdę osiągnęła sukces dzięki nowemu, dużemu sponsorowi, ale potem poinformowałem ją, że to nie ona była na puszce Bud Light, tylko Dylan Mulvaney - powiedział.
Wypowiedź spotkała się z wyraźnie chłodnym przyjęciem publiczności, a na sali zapanowała cisza. Trump kontynuował temat kampanii reklamowej Bud Light, przekonując, że współpraca marki z Dylan Mulvaney przyniosła firmie ogromne straty finansowe. - Dylan Mulvaney kosztowła Bud Light 35 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej - stwierdził Trump podczas kolacji.
Nawiasem mówiąc, była to najgorsza reklama, jaką kiedykolwiek nakręcono - dla tych nielicznych, którzy chcą to usłyszeć. Większości ludzi to nie obchodzi, ale mnie tak. Nie chciałbym zatrudniać Dylan w najbliższym czasie
- usłyszeli zgromadzeni na sali goście. - Pomyślcie tylko - zatrudnili Dylan Mulvaney, a ich kapitalizacja rynkowa spadła o 35 miliardów dolarów. Kto napisał tę reklamę? - wygłosił Trump.
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Holecka ledwo wytrzymała. Po tych słowach Kaczyńskiego z trudem ukryła śmiech
Chorosińska z mężem w TV Trwam radzą, jak stworzyć udany związek. Internauci się zagotowali
Porównała ceny w Kielcach i w USA. "Ludzie, jak wy tu żyjecie?"
Sekielski walczy z nałogiem. Opowiedział o najtrudniejszych chwilach. "Jeśli się po trzech dniach złamię..."
Ostałowska przeszła na dietę i schudła 10 kg. Zmieniła się nie do poznania. "To mi bardzo pomaga"
Dom Agnieszki Maciąg wystawiony na sprzedaż. "Zbyt wiele wspomnień"
Oskar Wojciechowski odpalił się o "śmierdzących leniach". "Idą na studia, żeby przedłużyć dzieciństwo"
Przez lata żył jak "święty". Tak wpadł podejrzany o zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni