Oskar Wojciechowski odpalił się o "śmierdzących leniach". "Idą na studia, żeby przedłużyć dzieciństwo"

Oskar Wojciechowski udzielił kolejnego kontrowersyjnego wywiadu. Milioner tym razem stwierdził, że większość ludzi nie chce się rozwijać i idzie na studia, bo "nie ma na siebie pomysłu".
Oskar Wojciechowski
Oskar Wojciechowski, YouTube/Julia Izmalkowa

Oskar Wojciechowski zasłynął w mediach ze względu na fakt bycia partnerem Klaudii Halejcio. Oprócz tego znany jest z bycia milionerem, a porady dotyczące zarabiania przekazuje na Instagramie. Wojciechowski pojawił się w podcaście "Matcha Talks", gdzie również podzielił się kilkoma przemyśleniami na ten temat. Jego zdaniem dziś ludzie korzystają z różnych wymówek, aby nie zmieniać swojej sytuacji. - Trzeba być hiperpolitycznie poprawnym, zmierza to w bardzo złą stronę. Kiedyś leń był nazywany leniem śmierdzącym, został tam w tej tylnej ławce i tak to było nazywane po imieniu - twierdzi biznesmen.

Zobacz wideo Gdzie zarabiała lepiej?

Oskar Wojciechowski podzielił się przemyśleniem na temat rozwoju i studiów

W dalszej części rozmowy Wojciechowski stwierdził, że ludzie nie chcą się rozwijać. - Prawda jest taka, że 95 proc. przypadków to jest po prostu brak chęci rozwoju, brak planu na przyszłość. A z czego wynika brak planu na przyszłość? Z tego, że on [leń - red.] znowu ma brak chęci zaplanowania swojego tak naprawdę życia - przekonywał.

Oprócz tego zdaniem milionera duża część osób idących na studia robi to, bo nie ma na siebie pomysłu. - Dzisiaj młodzi ludzie idą na studia tylko po to, żeby przedłużyć swoje dzieciństwo. Oni nie idą, bo mają plan. Idą, bo rodzice. Oni nie mają pomysłu na siebie - dodał. - Ilu ja ludzi po studiach psychologicznych poznałem, co ani nie mają pojęcia o ludziach, ani nie wiążą się z tym zawodem, bo przedłużyli swoje dzieciństwo. Ludzie nie chcą się rozwijać - kontynuował.

Wypowiedzi Oskara Wojciechowskiego wzbudziły mieszane uczucia wśród widzów podcastu. Spora część osób przypomina, że nie każdy non stop myśli o pieniądzach ani nie marzy o ogromnym bogactwie. "Na samą myśl o tym, że moje życie tak może wyglądać, jak Oskar mówi, że powinno, czuję się zmęczona i nieszczęśliwa. (...) Nie rozpoczynam i nie kończę dnia, myśląc o pieniądzach, inwestowaniu i bankach", "To jakiś fragment świata ludzi, którzy uwierzyli, że tzw. sukces daje szczęście. Dziękuję bardzo za takie życie, w którym się pędzi i budzi się rano z nerwów, czy się uda", "Z jednej strony rozumiem bezkompromisowość Oskara, (...) ale z drugiej strony brakuje mi wyczucia, chęci zrozumienia mechanizmów, jakimi kierują się ludzie" - możemy przeczytać.

Oskar Wojciechowski tłumaczył się ze słów o depresji

Spore poruszenie wywołała również wypowiedź Oskara Wojciechowskiego o depresji, która padła w podcaście Magdy Mołek. - W dzisiejszym świecie wszystko jest depresją nazywane, a ilu jest ludzi, że komuś się po prostu nie chce, mają to wszystko, za przeproszeniem, w d***e? - stwierdził. Spadła na niego wówczas ogromna krytyka, a Wojciechowski postanowił wytłumaczyć się ze swoich słów. "Tak, depresja jest chorobą. Wiem. Wszyscy wiemy. I nikt przy zdrowych zmysłach tego nie kwestionuje, ja też nie (...). "Obok osób naprawdę chorych siedzi armia ludzi, którzy nie mają depresji. Mają brak celu. Brak ambicji. Brak chęci do wstania z kanapy. Brak pomysłu na życie. I zamiast to sobie powiedzieć wprost, (...) idą do specjalisty i wychodzą z diagnozą, która zwalnia ich ze wszystkiego" - pisał w obszernym poście na Instagramie.

Więcej o: