Klaudia Tugul na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych, więc nie ma do czynienia z polskimi cenami. W najnowszym nagraniu, które opublikowała w mediach społecznościowych, opowiedziała o swoich spostrzeżeniach na temat tego, co zastała w polskich sklepach. Influencerka przyznała, że ceny ją zaskoczyły - i to w tym negatywnym sensie.
Klaudia Tugul wyjawiła, że największy szok cenowy przeżyła przed dwoma laty. - Ja się wyprowadziłam w styczniu 2024 roku i potem przez cały rok nie wracałam do Polski aż do grudnia 2024 i pamiętam, że wtedy przeżyłam największy szok cenowy. W ciągu tych 12 miesięcy zmieniło się w Polsce moim zdaniem najwięcej - przyznała. - Jak wróciłam wtedy do Polski, to ceny w sklepach były po prostu tak gigantyczne, że ja byłam w ciężkim szoku - dodała.
Później influencerka wracała do Polski co roku w wakacje. - Powiem wam, że od grudnia 2024 do teraz niewiele się zmieniło. Mam wrażenie, że te ceny są dosyć stabilne. Jeśli chodzi o cenę usług, to za higienizację zapłaciłam w tym roku 400 zł. W zeszłym roku wydaje mi się, że było to 300 albo 350 zł. Trochę te ceny usług idą do góry, ale wydaje mi się, że nie tak drastycznie, jak to było w 2024 roku - twierdzi.
Tugul przyznała, że w kraju jest jednak bardzo drogo, zaznaczając przy tym, że wie, ile zarabiają jej znajomi i rodzina. - Gdziekolwiek nie pojadę z dolarami, no to te ceny są atrakcyjne, no bo takie są realia. Jeżeli miałabym patrzeć na to, jakie są tutaj ceny, które tak naprawdę nie są dużo niższe niż w Miami i mówię tutaj już o Kielcach - słyszymy na nagraniu. Twórczyni internetowa posłużyła się przykładem fasolki edamame, która we wspomnianym mieście kosztuje prawie 30 zł, a w USA to koszt pięciu dolarów (ok. 19 zł). Zaznaczyła jednak, że możliwe, iż znaczenie ma tu fakt, iż jest to produkt egzotyczny.
Influencerka zauważyła, że osoba w Polsce na specjalistycznym stanowisku amerykańskiej korporacji zarabia niecałe pięć tysięcy złotych na rękę. Nawet mając własne mieszkanie, nie może pozwolić sobie na taki komfort życia jak ona w USA. - Ta osoba nie może pozwolić sobie na życie na takim poziomie, na jakim ja mogę, pracując na stanowisku menedżerskim. (...) To jest coś, co mnie najbardziej przeraża - przyznała.
Tugul zszokowały również ceny benzyny. - Patrząc na to, ile rzeczy kosztują i wiedząc, ile ludzie tu zarabiają, aż chce się powiedzieć: "Ludzie, jak wy tu żyjecie?". Ja naprawdę uważam, że te ceny są wysokie. Ale też w USA my sobie musimy prywatnie opłacać opiekę medyczną, więc na pewno trochę się to wyrównuje. Moim zdaniem Polska jest dosyć droga, patrząc na poziom zarobków - skwitowała.
W komentarzach wiele osób przyznawało jej rację, że życie w Polsce jest bardzo drogie. "My z mężem wróciliśmy z Miami totalnie obkupieni w ciuchy, bo ich cena w Polsce to od 150-300 procent ceny w Miami. Cena jedzenia w knajpie jest podobna w Miami i w Polsce, ale w Miami droższe są kosmetyki i środki czystości", "W Polsce ceny w restauracjach to kosmos", "W Polsce jest bardzo drogo. Jestem przeważnie raz w roku, ale ceny są straszne, a porównując je do zarobków w kraju, to już całkiem jakieś nieporozumienie. Już nie mówię o jakichś restauracjach, ale codziennych zakupach" - pisali. Zwracano jednak uwagę, że w USA nie ma darmowej służby zdrowia i studiów.
Ojciec Łukasza Litewki zwrócił się do Dody. Gwiazda zareagowała. "Bardzo proszę, żeby..."
Grażyna Kulczyk pokazała się po dłuższej nieobecności. Tak dziś wygląda jedna z najbogatszych Polek
Pobiła Katie Zacharię. Pracownica Trumpa straciła posadę po zaledwie dobie
Ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Lekarka porównała wygląd mężatek i rozwódek. Nagranie oburzyło Joannę Koroniewską
Miało być pięknie, a wyszło inaczej. Bardowska pokazała, czego pozbyła się z kuchni
Julia von Stein mieszka w luksusowym wieżowcu w Warszawie. Ujawnia, co bogacze wyrzucają do śmieci
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Wielkie emocje po Eurowizji Junior. Marta Nawrocka zwróciła się do Wiktora Sasa