Tomasz Sekielski jest nie tylko znanym dziennikarzem. ale też reżyserem takich głośnych dokumentów, jak m.in. "Tylko nie mów nikomu" czy "Zabawa w chowanego". 52-latek jest też aktywny w mediach społecznościowych, gdzie relacjonuje, jak wygląda jego życie. Teraz dziennikarz od kilku dni publikuje nagrania, na których opowiada, jak przebiegają jego zmagania z nałogiem.
Tomasz Sekielski przyznał, że od lat jest aktywnym palaczem. Teraz jednak obiecał ważnym dla sobie osobom, że zerwie z nałogiem. "Stało się, nie ma odwrotu. Postanowiłem wyrwać się ze szponów nałogu nikotynowego. Gdy orientujesz się, że w ciągu swojego całkiem długiego życia dłużej paliłeś niż nie, zdajesz sobie sprawę, że coś poważnie poszło nie tak. Bez dalszych wymówek i okłamywania samego siebie rzucam to g***o, którym sam się trułem" - napisał na Instagramie 21 lipca.
Dziennikarz twierdził, że na bieżąco będzie relacjonować, jak wyglądają jego zmagania z nałogiem. Jak obiecał, tak uczynił. Po czterech dniach bez papierosa, na kolejnym instagramowym nagraniu, przyznał, że omal się nie złamał i chciał zapalić. - Teraz się uśmiecham, ale to nie był łatwy dzień. Nosiło mnie, jak dwa razy byłem w sklepie (...), to byłem bliski, żeby się złamać. (...) Udało się, kolejny dzień bez papierosów. Już jest lepiej - powiedział. Po chwili dodał: - Dobrze jest mieć kogoś, kto jest blisko i wspiera, złapie za rękę i powie "daj spokój" - usłyszeliśmy.
Na tym nie koniec, bo dziennikarz podziękował za okazywane mu w komentarzach wsparcie. - Staram się, jak mogę. Dziękuję za wasze wsparcie, wiele mi to daje. Jednocześnie wysyłam jak najlepszą energię, tym, którzy wraz ze mną też próbują zerwać z tym wstrętnym nałogiem. Trzymam za was kciuki, jestem z wami, wspierajmy się wzajemnie - podkreślił.
Sekielski przyznał też, że największy głód nikotynowy odczuwa, kiedy ma za dużo wolnego czasu. - Widzę, że jak jest dużo zajęć albo ruchu, to wtedy człowiek nie ma ochoty na palenie. Najgorzej jest być za długo w jednym miejscu (...) i rozmyślać o tym, że może zapalę, (...) albo jeden to jeszcze nie grzech. (...) Nie nie, wciąż się trzymam. (...) Kolejny dzień do przodu, bardzo się cieszę - podsumował.
W lutym 2026 roku Tomasz Sekielski, w rozmowie z portalem Medonet, wyjawił, że zmagał się z depresją. Jednym z pierwszych objawów choroby, który zauważył, było to, iż nie ma sił. - Najpierw zauważyłem spadek sił - takich witalnych, życiowych. Wszystko zaczynało być problemem, każda czynność wymagała wysiłku. Pomyślałem sobie wtedy: no cóż, latka lecą, PESEL jest, jaki jest. Może po prostu przychodzi w życiu taki moment, że człowiek ma mniej sił i zaczyna to dostrzegać - mówił. Jak tłumaczył, "nagle świat traci kolory", co było jednym z sygnałów. - W pewnym momencie, kiedy życie straciło kolory, wiedziałem już, że muszę zacząć szukać pomocy - podkreślił. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Potrzebujesz pomocy?
Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.
Holecka ledwo wytrzymała. Po tych słowach Kaczyńskiego z trudem ukryła śmiech
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Chorosińska z mężem w TV Trwam radzą, jak stworzyć udany związek. Internauci się zagotowali
Ostałowska przeszła na dietę i schudła 10 kg. Zmieniła się nie do poznania. "To mi bardzo pomaga"
Dom Agnieszki Maciąg wystawiony na sprzedaż. "Zbyt wiele wspomnień"
Oskar Wojciechowski odpalił się o "śmierdzących leniach". "Idą na studia, żeby przedłużyć dzieciństwo"
Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak podsumowała oświadczenie Wiśniewskiego. "Nie było przypadkowe"
Kebab firmowany przez Chajzera obrzucony zgniłym jedzeniem. "Zaatakowali ciężko pracującą rodzinę"
Julia von Stein żałuje liftingu twarzy. "Jeżeli wydaje się wór pieniędzy...". Podda się kolejnej operacji