Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach

Julia Kamińska opublikowała krótkie, ale wyjątkowo działające na wyobraźnię nagranie. Ostrzegła wszystkie kobiety, by nie wsiadały do samochodu z konkretnym rodzajem ozdoby na głowie. Zapytaliśmy ratowniczkę medyczną o zdanie.
Julia Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta
facebook.com/juliakaminskaofficial

Julia Kamińska jest aktywna w social mediach, gdzie zwykle ujawnia kulisy swojej pracy zawodowej. Tym razem zrobiła wyjątek i postanowiła ostrzec swoich obserwatorów. Wrzuciła krótkie nagranie, na którym grzmi: "Nigdy nie wsiadaj do auta z klamrą we włosach". Dalsza część wideo podziałała na wyobraźnię zarówno jej fanów, jak i naszą. Postanowiliśmy spytać ratowniczkę medyczną, czy rzeczywiście jest to takie groźne.

Zobacz wideo Julia Wieniawa ćwiczy u boku Stefano Terrazzino. Tak szaleli na sali treningowej

Julia Kamińska ostrzega, a ratowniczka medyczna przytakuje. Na to też należy uważać

Na nagraniu opubliowanym przez Julię Kamińską widzimy, jak aktorka, która siedzi za kierownicą samochodu, najpierw pokazuje klamrę do włosów, a potem przypina ją z tyłu głowy. Szybko okazuje się, że ta z pozoru niewinna czyność może zakończyć się tragicznie. Widać to w drugiej części nagrania, które jest wizualizacją tego, co dzieje się z ozdobą do włosów, gdy dochodzi do wypadku. Siła uderzenia głową o fotel jest bowiem tak ogromna, że klamra wbija się w czaszkę i wymaga chirurgicznego usunięcia.

Zobaczyłam taką rolkę, od tej pory pamiętam, żeby wyjmować z włosów klamerkę w trakcie jazdy autem. Puszczam dalej, bo warto wiedzieć" - dodała Julia Kamińska w opisie nagrania.

Zapytaliśmy ratowniczkę medyczną, Patrycję Mandau, czy faktycznie zwykła klamra do włosów może stanowić tak duże zagrożenie w czasie wypadków. Okazuje się, że tak, ale nie tylko ona! - Tak, klamra do włosów to duże zagrożenie przy wypadku/kolizji. Coś, na co bym zwróciła jeszcze uwagę podczas jazdy, to nie tyle inne nakrycia głowy, co kładzenie nóg na deskę rozdzielczą (zdjęcia RTG wyłamanych stawów biodrowych i kolanowych są makabryczne po zderzeniu) plus NIEZAPINANIE PASÓW" - podkreśliła.

Pod nagraniem Julii Kamińskiej armagedon. Fani przytaczają swoje historie

Nie da się ukryć, że nagranie Julii Kamińskiej zrobiło duże wrażenie na internautach. Część z nich pod jego wpływem zamierza zmienić swoje nawyki i wybór ozdoby do włosów przed jazdą samochodem. Inni podzielili się swoimi przeżyciami i doświadczeniem.

"Też zawsze wsiadałam, dopóki raz tak nie przywaliłam głową przy hamowaniu, teraz zawsze ściągam przed jazdą", "Wczoraj, jadąc autem, mnie uwierała, a dziś widzę ten film... Dzięki", "A ja zawsze tak jeżdżę i spinam włosy plastikową czarną klamrą. Nie pomyślałam o tym", "A ja wsiadłam ostatnio z metalową klamrą, córka (16 l.) zwróciłam mi uwagę, abym ją zdjęła", "Bardzo ważny film. Dorzucam kolejną przestrogę: zrolowana kurtka za plecami (gdy zdejmujemy ją z ramion i zostawiamy na dole fotela). Przez taki błąd i nienaturalną pozycję kręgosłupa mój uraz po wypadku był znacznie poważniejszy. Taki wałek z materiału to realne zagrożenie podczas zderzenia. Trzeba uważać na wszystko, co mamy za plecami i na głowie" - pisały fanki Kamińskiej.

 
Więcej o: