Nie żyje aktor z "Ojca chrzestnego III". Anthony Guidera miał 65 lat

Anthony Guidera nie żyje. Aktor znany z występów w filmach "Ojciec chrzestny III" i "Gatunek" zmarł w wieku 65 lat po kilku tygodniach spędzonych w szpitalu.
Anthony Guidera
https://www.facebook.com/valarie.anderson

Anthony Guidera był amerykańskim aktorem, który największą rozpoznawalność zdobył dzięki rolom w filmach akcji i produkcjach science fiction lat 90. Widzowie mogli oglądać go m.in. w "Ojcu chrzestnym III", "Gatunku", "Armageddonie" czy "Twierdzy". Jak podają amerykańskie media, artysta zmarł 6 czerwca w wieku 65 lat. Okoliczności jego śmierci nie zostały podane do publicznej wiadomości.

Zobacz wideo Pożegnanie Łukasza Litewki

Anthony Guidera walczył o życie. Lekarze nie znaleźli odpowiedzi

Po śmierci aktora głos zabrała jego żona Valarie. Jak przekazała mediom, 11 maja Guidera nagle zasłabł w domu w południowej Kalifornii, a jego serce przestało bić. Mężczyzna został przewieziony do szpitala i przez blisko trzy tygodnie pozostawał podłączony do aparatury podtrzymującej życie.

Według relacji rodziny, stan zdrowia aktora nie ulegał poprawie. Zgodnie z jego wcześniejszą wolą podjęto decyzję o zakończeniu terapii podtrzymującej życie i przewiezieniu go do domu. Tam zmarł w otoczeniu bliskich. Lekarze do dziś nie potrafią wyjaśnić, co spowodowało nagłe zatrzymanie akcji serca. Guidera rozpoczął filmową karierę na początku lat 90. rolą ochroniarza w "Ojcu chrzestnym III". Później pojawił się m.in. w filmach "Gatunek", "Twierdza", "Listonosz" i "Armageddon", a także w popularnych serialach telewizyjnych, takich jak "Słoneczny patrol", "Angel" czy "Star Trek: Deep Space Nine". Za scenę pocałunku z Natashą Henstridge w filmie "Gatunek" otrzymał nawet nagrodę MTV Movie Award.

Tragedia w Polsce. Sylwia Krajewska odeszła w wieku 83 lat

Sylwia Krajewska, jedna z pierwszych wokalistek legendarnej grupy Alibabki, nie żyje. Informacja o jej śmierci pojawiła się również 9 czerwca i szybko odbiła się szerokim echem w polskich mediach. Artystka przez lata współtworzyła zespół, z którym nagrała wiele popularnych utworów i albumów, zapisując się w historii rodzimej muzyki rozrywkowej. Wieść o odejściu piosenkarki przekazała w mediach społecznościowych członkini rodziny. Niedługo później informację potwierdził syn artystki, Marek Krajewski. Sylwia Krajewska zmarła 8 czerwca wieczorem. Miała 83 lata.

Więcej o: