Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia. Gdy jechał na rowerze między Dąbrową Górniczą a rodzinnym Sosnowcem, został śmiertelnie potrącony przez 57-letniego kierowcę. 29 kwietnia odbył się pogrzeb posła. Głos zabrali na nim przyjaciele polityka. Odczytano również poruszający list od osób, z którymi na co dzień współpracował. Przemówili także rodzice parlamentarzysty.
Odczytano również słowo od najbliższych Łukasza Litewki. "Synku, syneczku drogi, żegnamy się dzisiaj z tobą. Nie ma słów, które potrafiłyby opisać ból rodziców, stojących nad trumną własnego dziecka. To nie tak miało być. To my powinniśmy odchodzić pierwsi, a nie dziś żegnać ciebie, naszego syna, naszą dumę, część naszego serca. Byłeś człowiekiem o niezwykłej dobroci. Zawsze dostrzegałeś tych, których inni mijali obojętnie - biednych, samotnych, potrzebujących pomocy. Nigdy nie odwracałeś wzroku od cierpienia drugiego człowieka. Twoje serce było także schronieniem dla zwierząt. Tych porzuconych, skrzywdzonych, zapomnianych. Dla nich byłeś opiekunem, przyjacielem i ratunkiem" - usłyszeliśmy.
"W świecie pełnym pośpiechu i obojętności, ty potrafiłeś zatrzymać się i pochylić nad każdym, kto potrzebował pomocy. Jako rodzice, jesteśmy z ciebie dumni. Dumni z tego, jakim byłeś człowiekiem. Dumni z twojej wrażliwości, siły i ogromnego serca. Choć dziś ból rozdziera duszę, wiemy, że zostawiasz po sobie coś bezcennego - dobro, które będzie trwać. Poprzez twoje czyny opłakują cię z nami tysiące matek i ojców. Mamy nadzieję, że i dobry Bóg dostrzeże twoje uczynki. Wybaczy ci grzechy i uchyli dla ciebie bramę do swojego Królestwa. Synku drogi, spoczniesz obok doktora Aleksandra Widery, pierwowzoru postaci dr. Tomasza Judyma z "Ludzi Bezdomnych" Stefana Żeromskiego. Tak wiele was łączy. W tak młodym wieku tak duży ciężar wzięliście na barki. Obaj tak młodo zmarliście. I choć mija już 125 lat od jego śmierci, na jego grobie ktoś wciąż zapala znicze. Wierzymy w to, że gdy już i nas zabraknie, dobrzy ludzie obok ciebie też nie przejdą obojętnie" - czytał ksiądz.
"Synu, dziękujemy ci za każdą chwilę, za twój uśmiech, za twoją obecność, za miłość i za to, że mogliśmy być twoimi rodzicami. To zaszczyt nosić w sercu wspomnienie o tobie. Nie żegnamy cię na zawsze. Wierzymy, że gdy i na nas przyjdzie pora, spotkamy się ponownie w Niebie u dobrego Boga. Spoczywaj w pokoju synku. Na zawsze będziesz częścią nas. Twój tata, twoja mama, twoi rodzice" - odczytał duchowny.
Przyjaciele zabrali głos na jego pogrzebie. - Najdroższy przyjacielu, Łukaszu. Dzisiaj rano czekałem na twój telefon, domyślam się, że powiedziałbyś o tym, że wczorajszy mecz w Paryżu to powinien być finał Ligi Mistrzów. Rzuciłbyś paroma żartami, jak to miałeś w zwyczaju każdego dnia. Powiedziałbyś, że ta wiosna powinna się zdecydować, że trzeba się wybrać na SUP-a. Czekałem na ten twój poranny telefon, ale niestety zamiast tego, jest bolesna cisza i ogromna pustka, której niczym nie zapełnimy. Pozwól, że odczytam słowa, które kierują do ciebie przyjaciele, twój ukochany #teamlitewka - mówił przyjaciel posła.
"Najdroższy Łukaszu, w ubiegły czwartek nasz świat się zawalił. Stoimy bezradni, zdezorientowani i nie potrafimy znaleźć słów, które w najmniejszym stopniu oddają skalę rozpaczy, głębokiego żalu, smutku i tego poczucia ogromnej niesprawiedliwości z faktu, że nie ma cię już z nami, że ktoś tak nagle i brutalnie wyrwał kawałek naszego wspaniałego i niepowtarzalnego świata, pozbawiając go sensu. Mieliśmy niezwykły przywilej móc razem z tobą tworzyć piękne rzeczy. Wspierać cię w realizacji twoich marzeń. Budować razem z tobą lepszy świat - bez bólu i cierpienia, świat pełen życzliwości i dobra. Straciliśmy kogoś absolutnie wyjątkowego. Jedynego i niepowtarzalnego, na wskroś autentycznego. O tym rzadkim i wyjątkowym błysku w oczach" - przekazano w liście.
"Kogoś, kto nasze szczęście i szczęście innych, stawiał ponad swoje. Człowieka skromnego, pełnego optymizmu, niewiarygodnej mocy i energii, która napędzała nas każdego dnia. Ale też napędziła skalę pomocy na niewiarygodną skalę. Łączyłeś, byłeś jak magnes i wspólny mianownik. Kupowałeś nam kwiaty, bilety na koncerty, kiedy mierzyliśmy się z trudnościami z pracy, mimo że tobie było dużo, dużo ciężej. Zapraszałeś na spotkania, organizując wodny plac zabaw dla naszych dzieci. Bo taki byłeś - dla nas, dla ludzi" - usłyszeliśmy.
"Dawałeś i zauważałeś dobro, radość i nadzieję, tam, gdzie inni ich nie widzieli. Pokazywałeś i uczyłeś, czym jest prawdziwa miłość, tolerancja i wsparcie. Na wszystko miałeś rozwiązanie. Dzisiaj nie ma ciebie i Łukasz, kochany, nie możemy znaleźć rozwiązania, jak się z tym pogodzić. Widząc, w jaki wyjątkowy sposób żegna cię świat, nawet nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, gdzie ta wyjątkowa moc mogłaby cię zaprowadzić i jak wielkie rzeczy mógłbyś uczynić. Pewnie w swojej skromności byłbyś zaskoczony, widząc te wszystkie piękne słowa, które dziś po śmierci są do ciebie kierowane z różnych stron. Zapracowałeś, zasłużyłeś na każde z nich. Nigdy nie pogodzimy się z twoją stratą" - zaznaczono w liście.
"Nie zaakceptujemy tej przeraźliwej pustki i ciszy. Część naszego życia, naszych serc, naszej przyszłości została brutalnie wyrwana. Wiemy, że ta rana nie zabliźnić się nigdy. Żyliśmy z niezwykłym człowiekiem. Dziękujemy Łukasz, że wybrałeś właśnie nas. Będzie nam cię brakowało. Dzisiaj wszyscy jesteśmy twoim #teamemlitewka, twoimi przyjaciółmi, bliskimi. I nadal nimi będziemy, bo cię kochamy. (...) Żegnaj przyjacielu, my to tu tylko zostawimy, Łukasz" - podkreślono na koniec.
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Szwedzki influencer boi się, że "dostanie zakaz wstępu do Polski". Poszło o pierogi
To już nie księżna, a przyszła królowa. Stylizacja Kate na Trooping the Colour mówi sama za siebie
Nagranie z Martą Nawrocką obiegło sieć. Tak zachowała się w stosunku do kilkuletniej dziewczynki
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Oburzona Bomba skarży się po wizycie w luksusowej restauracji. "Powiedział, że mam stąd iść"
Tłumy patrzyły na Mandarynę. Nagranie ze ślubu obiegło sieć
Pazura nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. Chodzi o kremację
Wszyscy patrzyli na księżną Kate. Ten gest wobec Louisa skradł całe show