Paweł Małaszyński swoją przygodę z aktorstwem rozpoczął już w 2001 roku. Wcześniej postanowił porzucić studia prawnicze, czując, że bycie na scenie jest jego powołaniem. Szerszej publiczności dał się poznać po roli w serialu "Magda M.". Nieprzerwanie przez 22 lata grał w Teatrze Kwadrat, ale właśnie na początku 2024 postanowił zakończyć współpracę. Wyjawia gorzkie kulisy rozstania.
Swoją przygodę z Teatrem Kwadrat zaczął dzięki zastąpieniu Andrzej Nejmana w 2002 roku. Zagrał wtedy, m.in. w spektaklu "Szalone nożyczki", gdzie odegrał rolę policjanta. Oficjalnie został zatrudniony w 2003 roku i od tego czasu regularnie grał w sztukach wystawianych przez teatr. Na swoim profilu na Facebooku wstawił post, w którym oficjalnie ogłasza swoje odejście.
Drogie koleżanki i koledzy, droga publiczności, odchodzę. Po 22 latach podjąłem decyzję i rozstaję się ze sceną, z którą byłem związany przez tyle lat. Nie zobaczycie mnie już w żadnym spektaklu przy ulicy Marszałkowskiej 138. Od dziś oficjalnie: NIE JESTEM JUŻ AKTOREM TEATRU KWADRAT. To nie było dla mnie tylko miejsce pracy, ale również drugi dom, w którym zapuściłem korzenie i oddałem mu kawał swego serca. (...) Jestem wdzięczny, że miałem możliwość pracy z najlepszymi, od których tak wiele się nauczyłem. To był ważny etap w moim życiu i drodze zawodowej. (...). Decyzja o odejściu nie była łatwa, ale w zaistniałej sytuacji i atmosferze, jaka panuje w teatrze od zeszłego roku, uznałem, że nie mogę postąpić inaczej (...). Nie mogę i nie chcę być dłużej w tym miejscu (...). Pozwólcie, że na tę chwilę szczegóły mojej decyzji zachowam dla siebie i nie będę ich komentował publicznie.
Aktor z trudem rozstaje się ze sceną, na której występował przez ponad 20 lat swojej kariery aktorskiej. Małaszyński nie chce wyznać, co było bezpośrednią przyczyną jego decyzji. Sam przyznał, że to "czas, by zacząć pisać nowy rozdział", więc jasno daje do zrozumienia fanom, że będzie szukał nowych ścieżek kariery zawodowej. Zaznaczył też, że poinformuje obserwatorów o wszelkich zmianach.
W swoim pożegnalnym poście aktor postanowił podziękować osobom, które przyczyniły się do jego rozwoju. Wspomniał o nieżyjącym już dyrektorze Teatru Kwadrat, śp. Edmundzie Karwańskim, który dał mu szansę, gdy Małaszyński był tuż po ukończeniu szkoły aktorskiej. Nie zapomniał o wielu starszych kolegach, którzy byli dla niego przykładem. W oświadczeniu napisał także w samych superlatywach o Andrzeju Nejmanie, który wcześniej był dyrektorem teatru. Nie zapomniał o wszystkich osobach, które pracowały przy spektaklach. Nie wspomniał jednak o Ewie Wencel, która we wrześniu zeszłego roku objęła stanowisko dyrektorskie w Teatrze Kwadrat. W słowach podziękowania zwrócił się także do publiczności:
Przepraszam was, że żegnam się z wami za pośrednictwem mediów społecznościowych, ale niestety nie pozwolono mi zrobić tego bezpośrednio ze sceny, w sposób, jaki planowałem. Do zobaczenia w innych teatrach, na innych deskach, na innej widowni, po drugiej stronie kurtyny.
Siostra księżnej Kate narobiła długów. Musiała sprzedać posiadłość
Sąsiadka Łatwoganga w windzie wpadła na Dodę. Tak zachowywała się wokalistka
Był pierwszym mężem Chylińskiej. Tak wspomina małżeństwo z piosenkarką
Lanberry ujawnia kulisy zarobków. Mogłaby przestać występować na scenie? Wspomniała o tantiemach
Justyna Kowalczyk ujawnia dramat sprzed lat. Niewiele brakowało do tragedii
Weronika Schreiber ujawnia prawdę o finansach w małżeństwie. To powiedziała o intercyzie
Lewandowska ujawniła prawdę o Krupińskiej. "Przedstawię wam osobę, która nigdy..."
Monika Richardson pokazała 21-letnią córkę. Zaskoczyła komentarzem na temat jej urody
Tak wystroi się Ewa na finałowy bal w "Sanatorium miłości". Wycięcie w talii to nie wszystko. Skradnie show?