30 lat od premiery drugiej części "Kogla-mogla" polscy filmowcy podjęli decyzję o wskrzeszeniu komedii z końca lat 80. W 2019 roku na ekrany kin weszła kontynuacja serii zatytułowana "Miszmasz, czyli kogel-mogel 3". Mimo raczej kiepskich ocen krytyków produkcja odniosła sukces i doczekała się jeszcze czwartej i piątej części. "Baby boom, czyli kogel-mogel 5" będzie można oglądać w kinach od 26 stycznia. We współczesnych odsłonach produkcji nie zabrakło nowych postaci. Jedną z nich jest żona Piotrusia Wolańskiego (Maciej Zakościelny), Marlena Wolańska, w którą wciela się Katarzyna Skrzynecka.
Filmowa Marlenka Wolańska to bez dwóch zdań charakterystyczna postać. Jest przerysowaną do granic możliwości nowobogacką, krzykliwą kobietą w kolorowych ubraniach, od której trudno oderwać wzrok. W czwartej części do obsady "Kogla-mogla" dołączyła wcielająca się w Honoratę, matkę Marlenki, Dorota Stalińska. Jej postać jest niemal kopią postaci Skrzyneckiej, ale podkręconą do kwadratu. Aktorka, która była gościnią programu Odety Moro "Sobota z Odetą", przyznała, że uwielbia obie te bohaterki. - Cieszę się, że udało się zbudować taką grubą kreską narysowaną postać. Ale jestem nieustająco wielką fanką mojej filmowej mamuśki, czyli Doroty Stalińskiej. (...) Kiedy realizowaliśmy "Kogel-mogel" 3, stworzyliśmy właśnie postać takiej dziamolącej z prędkością karabinu maszynowego żonusi-paniusi. Wydaje się, że więcej niż Marlenka nie da się mówić. Okazuje się, że da się, bo ze Stanów przyjeżdża mamuśka, która jest Marlenką razy dwa - opowiada Skrzynecka. Aktorka przyznała, że Dorota Stalińska przy kreowaniu tej postać miała niełatwe zadanie. Filmowa Marlenka podkreśla jednak, że dzięki tym dwóm postaciom film - jej zdaniem - nabiera kolorytu. Jest też wdzięczna, że Ilona Łepkowska zgodziła się tak rozbudować te dwie bohaterki.
Ogromnie się cieszę, że Ilona Łepkowska w tej piątej części zdecydowała się na rozszerzenie tych postaci do głównego wątku. Marlenka z mamuśką i Piotrusiem dają czadu - zapowiada Katarzyna Skrzynecka.
Co ciekawe, Ilona Łepkowska, która pracowała przy trzeciej i czwartej części filmu, miała zrezygnować z pisania scenariusza do piątej odsłony "Kogla-mogla". Decyzję tę komentowała zresztą w rozmowie z Plotkiem, jednak nie chciała wchodzić w szczegóły. - Nie chciało mi się. To są wewnętrzne ustalenia między mną a Tadeuszem Lampką i nie będę ich zdradzać - powiedziała Plotkowi. Czyżby jednak miała ostatnie słowo na temat losów bohaterów?
Pokazała Amerykaninowi Polskę. To go zszokowało. "Nie mógł się oswoić"
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Były chłopak Bianki Chajzer zabrał głos. Miał się z nią spotykać, gdy poznała Filipa
Nawrocki boksował się z filipińskim mistrzem. Ekspertka dosadnie podsumowała "sportowy spektakl"
Co czytają Irena Santor i Małgorzata Ohme? "Kupiłam tę książkę wszystkim moim bliskim"
Dobrosz-Oracz zareagowała na oświadczenie TVP ws. słów Berkowicza. "Dziś ja, jutro ktoś inny"
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Halle Berry miała dusić 12-letniego syna. Teraz jej córka mówi, co działo się w domu