Anita Sokołowska w ostatnim czasie pożegnała się z serialem "Przyjaciółki", gdzie przez 11 lat wcielała się w rolę Zuzy Markiewicz. Do ostatecznego rozstania doszło w pokojowej atmosferze. Aktorka zdecydowała, że chce rozpocząć nowy rozdział zawodowy i z własnej inicjatywy pożegnała się z produkcją. Na odchodne dostała nawet kwiaty od nowego dyrektora programowego stacji, Edwarda Miszczaka. Po odejściu z serialu aktorka rzuciła się w wir zawodowych wyzwań. Właśnie pokazała zdjęcie z pracy nad nowym projektem i zaskoczyła metamorfozą.
Anita Sokołowska opublikowała na Instagramie zdjęcie w charakteryzacji, którą zrobiono jej do nowej roli. Aktora właśnie zaangażowała się w kolejne zawodowe wyznanie. Po odejściu z serialu "Przyjaciółki" z pewnością nie narzeka na brak zajęć. Jak na razie nie zdradziła żadnych szczegółów, ale zaintrygowała swoich fanów. "Lubię się zmieniać w tej „robocie"" - dodała w opisie. Na ujęciu widzimy ją z gładko zaczesanymi włosami, w skromnym stroju i siermiężnym makijażu. W takim wydaniu wygląda zupełnie inaczej niż jej bohaterka z serialu Polsatu, która była przebojową bizneswoman. "No jak z ubiegłej epoki. Bardzo stylowo". "A co to za sierotka marysia?" - czytamy w komentarzach. Jedna z internautek stwierdziła, że preferuje aktorkę w zupełnie innej wersji, ale rozumie, że praca na planie toczy się według innych zasad. "Wolę panią w teraźniejszym wydaniu. Ale wiem, że to tylko rola i trzeba znaleźć się w każdym miejscu i o każdej porze" - skomentowała. Do jej słów postanowiła odnieść się aktorka. "Dokładnie" - podsumowała krótko. Zdjęcie znajdziecie na dole strony.
Postać grana przez Anitę Sokołowską w serialu "Przyjaciółki" odeszła razem z aktorką, Zuza Markowska zmarła w wyniku choroby nowotworowej. W rozmowie z Płotkiem aktorka wyznała, że jest wdzięczna produkcji i scenarzystom, że właśnie w ten sposób zakończono wątek jej bohaterki. - Mam wielki szacunek do producenta, stacji i scenarzystek, że podeszli z szacunkiem do mojej postaci i że ten wątek zakończył się tak, że rzeczywiście poruszył tysiące serc - podkreśliła. Anita Sokołowska wyjawiła, jak wyglądało nagrywanie ostatnich scen na planie. - Był to wzruszający moment ze względu na to, że cała ekipa tego dnia, kiedy kręciłam sceny śmierci, ubrana na czarno, była w tym pokoju, w którym kręciłam. Wszyscy płakali. Mężczyźni też uronili łzę. Był to dla mnie bardzo wzruszający moment i nie ukrywam, że czułam się szczęśliwa. Było to potwierdzenie, że moja praca i osoba, na tym planie i dla tych ludzi, dużo znaczyła - wyznała. Więcej przeczytacie tutaj.
Kabaret Ani Mru-Mru odwołuje występy. Wydano oświadczenie
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Maciej Pela zdradził plany na ferie zimowe. Przygotował dla córek wyjątkowe atrakcje
Senyszyn zrobiła ranking byłych pierwszych dam. "Specjalnie się nie starały"
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Rok 2016: Lewa eksperymentowała ze stylem. Rogacewicza nie poznałaby wtedy nawet Bożenka z "Klanu"
Nawrocki w Londynie mówił po angielsku. Specjalistka nie ma wątpliwości, czy zrobił postępy
Zrobiła furorę jako Lodzia w "Ranczu". Dziś jej nie poznacie
Piotr Pręgowski prezentuje "Parawany Tango". Eurowizja jest gotowa na "plażowe gibango"?