Agata Duda odrzuciła znaczący gest Andrzeja Dudy. Wszystko się nagrało [WIDEO]

Andrzej Duda chciał publicznie okazać żonie czuły gest. Agata Duda szybko ostudziła jego zapędy. Zobaczcie nagranie.

Andrzej Duda i Agata Duda 11 listopada brali udział w obchodach związanych ze Świętem Niepodległości. Para prezydencka pojawiła się razem na Placu Piłsudskiego, gdzie prezydent wygłosił przemówienie. Cały czas towarzyszyły im kamery. Te uchwyciły moment, w którym pierwsza dama odrzuciła czułości męża. 

Zobacz wideo Katarzyna Grochola domaga się przeprosin od Andrzeja Dudy

Andrzej Duda chciał złapać żonę za rękę. Jak zareagowała? Wszystko się nagrało

Andrzej Duda i Agata Duda pojawili się na obchodach Święta Niepodległości w galowych strojach. Prezydent postawił na czarny garnitur i ciemny płaszcz, a na jego piersi pojawił się biało-czerwony kotylion. Z kolei pierwsza dama zdecydowała się na ognistą czerwień, przez co trudno było jej nie zauważyć. Podobnie nie sposób było przeoczyć jej gestu, po tym, jak Andrzej Duda podczas podczas przejścia przez Plac Piłsudskiego chciał złapać ją za dłoń. Na nagraniu, które szybko stało się viralem, widać, że Agata Duda odrzuciła jego czułości i odsunęła rękę.

W sieci zaczęło pojawiać się wiele komentarzy, że para prezydencka prawdopodobnie ma ciche dni. "Ciche dni jak nic", "Ups. W pałacu lodowato", "To tak jak było z Trumpem. Jego żona też odepchnęła jego rękę", "Agata myśli, że jest Melanie Trump" - pisali internauci na portalu X (dawniej Twitter), odwołując się przy tym do nagrań, na których widać, jak Melania Trump odtrąca rękę prezydenta USA.

Warto jednak w tym miejscu dodać, że Święto Niepodległości ma podniosły charakter - być może Agata Duda uznała, że nie jest to właściwy moment, by okazywać sobie czułości i trzymać się za ręce. Toteż możliwe, że internauci na wyrost przypisują parze prezydenckiej ciche dni. Jak jest naprawdę? Tego zapewne się nie dowiemy, a Agata Duda na pewno nam nie powie. Poniżej możecie zobaczyć nagranie, na którym widać ów "incydent". Zapraszamy również do galerii po więcej zdjęć pary prezydenckiej.

Andrzej Duda grzmi podczas przemówienia

Andrzej Duda wygłosił na Placu Piłsudskiego przemówienie, w którym podkreślał, że największym zagrożeniem dla Polski jest "rosyjski imperializm". - Czy możemy być pewni, że zatrzyma się na Ukrainie, jeżeli nie zostanie skarcony? Możemy być pewni, że się nie zatrzyma, jeśli nie zostanie skarcony. Będzie szedł dalej, odbierając suwerenność innym państwom - grzmiał. Na tym nie koniec, bo gorzko wyznał też: - Straciliśmy Polskę niepodległą przez warcholstwo, zdradę, głupotę, przez tyle naszych narodowych przywar, które spowodowały, że Polska (...) stała się państwem upadłym. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Andrzej Duda 11 listopada na Placu PiłsudskiegoAndrzej Duda 11 listopada na Placu Piłsudskiego Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA