Janusz Grudziński z Kultu nie żyje. Znamy datę pogrzebu. Wiadomo, gdzie zostanie pochowany

Janusz Grudziński z zespołu Kult odszedł 2 października 2023 roku. Gdzie i kiedy odbędzie się pożegnanie muzyka?

Klawiszowiec z Kultu zmarł w wieku 61 lat. Najnowszy komunikat na Facebooku zespołu mówi o szczegółach związanych z pochówkiem Janusza Grudzińskiego. Pogrzeb muzyka będzie miał miejsce w Warszawie. Co więcej wiadomo na ten temat?

Zobacz wideo Brak miejsca na cmentarzu. Jakie są prognozy?

Janusz Grudziński nie żyje. To w tym miejscu zostanie pochowany

Pogrzeb muzyka odbędzie się wkrótce. Szczegóły zostały przedstawione na fanpage'u zespołu Kult.  "Nabożeństwo żałobne zostanie odprawione w dniu 20 października 2023 roku o godz. 10:15 w Kościele Świętego Krzyża (Krakowskie Przedmieście 3), po którym nastąpi wyprowadzenie na Cmentarz Parafialny w Tłuszczu przy ul. Długiej do grobu rodzinnego, o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku córka z rodziną" - dowiadujemy się. Fani muzyka przesyłają wyrazy współczucia pod postem. Wspominają ponadto Grudzińskiego w ciepłych słowach."Trzon tej pięknej, muzycznej przygody, jaką jest Kult" - napisał jeden z użytkowników serwisu.

Tak Robert Mazurek pożegnał Grudzińskiego

Dziennikarz wspomniał muzyka za pośrednictwem X (dawniej Twittera). Robert Mazurek dobrze znał Grudzińskiego, co również zaakcentował w pożegnalnym wpisie. - Nie żyje Janusz Grudziński, przez lata klawiszowiec Kultu, niezapomniany Xiążę Warszawski, wspaniały przyjaciel - zaczął dziennikarz. - Moja żona najpierw się rozpłakała, a potem roześmiała, przypominając, jak Janusz na koncertach grał i jednocześnie czytał książkę - dodał Mazurek. Grudziński został zapamiętany jako utalentowany mężczyzna. Grał na klawiszach, gitarze oraz na wiolonczeli. Zaczął występować w Kulcie od 1982 do 1987 roku. Wrócił po przerwie, aby grać jeszcze kilkanaście lat. W 2020 roku zaskoczył wielu fanów zespołu - wówczas oficjalnie odszedł z grupy. Członkowie zespołu dziękowali mu wówczas, nie kryjąc smutku. - Jasiu, życzymy ci jak najlepiej, chociaż jest nam niezmiernie przykro z tego powodu. Łudziliśmy się, że może zmienisz swoją decyzję, ale niestety stwierdziłeś, że jest ona nieodwołalna. Dziękujemy ci za dotychczasową współpracę - wyznali. Zdjęcia artysty są dostępne w naszej galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.