"Kabaret na żywo. Młodzi i moralni" to rozrywkowy cykl Polsatu, w którym występują dwie najpopularniejsze grupy kabaretowe w Polsce: Kabaret Młodych Panów i Kabaret Moralnego Niepokoju. W ostatnim wydaniu satyrycy po raz kolejny zainspirowali się poczynaniami polityków obozu rządzącego i przygotowali skecz, który wyśmiewał największe afery z ich kadencji.
Kiedy na scenie pojawili się Robert Górski i Robert Korólczyk, było wiadome, że tego wieczoru satyrycy nie odpuszczą partii rządzącej. Na wstępie zażartowano z obecnej sytuacji z brakiem paliw na stacjach Orlenu, mówiąc, że dzięki Danielowi Obajtkowi benzyna jest tak tania "że aż psują się dystrybutory". Nawiązali też do szalejącej inflacji i drożyzny, którą według skeczu NBP zwalcza tak skutecznie, że w portfelach emerytów zostaje po zakupach więcej pieniędzy, niż mieli.
Kochani zbliżają się wybory, więc dzieją się rzeczy niezwykłe. Otwierają się nowe drogi i tanieje benzyna. Tak tanieje, że aż psują się dystrybutory, aż Niemcy do nas przyjeżdżają po benzynę, aż nie ma tej benzyny, a dzięki temu spada inflacja. Spadają stopy i zmniejszają raty kredytów. Kupujesz mleko i mąkę i dostajesz więcej reszty, niż zapłaciłeś. Oj bekniemy za to... - mówili na wstępie.
To była jednak tylko rozgrzewka przed głównym widowiskiem, które zatytułowano "Spin doktorzy - PiS". Skecz przeniósł nas do Starożytnego Rzymu, a właściwie do "starożytnego cesarstwa PiS", którego władcami byli Mateusz Kłamus i Jarus Minimus. Ale to nie byli jedyni bohaterowie, bo widzowie mogli też poznać Propagandusa Woroniczusa, który był szefem Koloseum, Ziobrusa - dowódcę legionów, Niedojdusa Sasinusa - zarządcę cesarskich aktywów oraz Atramentusa, którego głównym zadaniem było podpisywanie wszystkiego, co mu się podłoży pod pióro.
Historia zaczyna się od przyjścia posłańca, który informuje, że przynosi nie najlepsze informacje z Rzymu. Potem bohaterowie rozpoczęli dyskusję na temat przedwyborczej sytuacji. Pojawił się więc temat funduszy, "rzucania kiełbasą dla ludu" czy przygotowywania propagandy. W pewnym momencie Woroniczus wyznaje, że ma złe wieści, ponieważ "Germanie wypuścili ohydny paszkwil na nasz temat", po czym pokazał spot Koalicji Obywatelskiej. Więcej zdjęć z kabaretu znajdziecie w galerii na górze strony.
Dalsza część widowiska polegała na obnażaniu i wyśmiewaniu kolejnych głośnych afer z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Wytknięto np. nepotyzm, gdy Sasinus zaczął narzekać na swoich współpracowników, którzy okazali się pociotkami, mężami czy żonami polityków. Zakpiono także z Andrzeja Dudy, którego w skeczu odzwierciedlał Atramentus. Bohater zastanawiał się, czemu musi wszystko podpisywać. "Jedynie ty potrafisz pisać, a my w przeciwieństwie do ciebie, myśleć. To taka dobrze naoliwiona maszyna" - odpowiedzieli mu Kłamus i Ziobrus. Po reakcjach publiczności można się domyśleć, że show zostało bardzo dobrze odebrane, bo co chwila słychać było gromki śmiech.
Horror w willi byłego premiera. Tortury, tajne dokumenty i podwójne morderstwo. Z domu polityka zniknęło tylko jedno
Awantury ciąg dalszy. Posłanka nieudolnie tłumaczy się ze zdjęcia z martwymi rybami. Biejat nie miała litości
Mają tam dom Chincz i Żukowska. Chciałaby tam zamieszkać także Świątek. "Wielu Polaków szybko czuje się jak u siebie"
Polsat zapowiada kolejne zmiany. Najpierw usunęli "Interwencję", a teraz znika kolejny program
Dziennikarz TVN24 komentuje zachowanie Trumpa na mundialu. Zapowiada: To jeszcze nie koniec
Wywiad Williamsa wywołał burzę w sieci. Poszło o to, co wypadło mu z ust. Teraz muzyk się tłumaczy
Pokazali nowe zdjęcia zza kulis "Rancza". Szok, jak zmieniła się Lodzia. Te kadry to hit!
Schudł 30 kg i zdradził, jak to zrobił. Sekret Wojciecha Manna zaskakuje prostotą
Rok temu przyłapali ich na koncercie Coldplay. Wiadomo, jak teraz wygląda ich życie