Doda jakiś czas temu zapowiedziała trasę koncertową "Aquaria Tour", która podobno ma być ostatnią w jej karierze. W piątym odcinku "Doda. Dream Show", a więc reality show Polsatu, którego jest bohaterką, opisując swoją najnowszą trasę koncertową, z ekscytacją mówiła o "rozpier**lu". -Teraz kończę etap mojej kariery tak, jak ja chcę, na grubej kur**e, na pełnym rozpier**lu, na takiej akcji, że wszyscy mnie zapamiętają. Jak zrobię trasę koncertową taką, jakiej nie zrobi nikt, jak zrobię ostatnią płytę, jakiej nie zrobił nikt. Wszystko, co ostatnie, zrobię najlepiej - usłyszeli widzowie. Wygląda na to, że dotrzymała słowa, bo na koncercie zorganizowanym 7 października w Warszawie działo się naprawdę dużo.
O trasie koncertowej Dody "Aquaria Tour" od dawna jest głośno. Wszystko dlatego, że na antenie Polsatu w "Doda. Dream Show" często poruszano problem organizacji wydarzenia. Widowisko jest przeznaczone dla widzów powyżej 14.roku życia i zapowiadano, że będzie skandaliczne. Nie krył tego reżyser całego przedsięwzięcia . -To jest artyzm, to jest wulgaryzm - mówił w programie "Doda. Dream Show", a później przyznał: - Chcemy zrobić skandal przed ludźmi. Ponadto w programie widzowie mogli zobaczyć kłótnie o koncert. Oczywiście ekipa Rabczewskiej darła ze sobą koty o budżet na przedsięwzięcie (więcej na ten temat TUTAJ). Temat pieniędzy zresztą powraca w kontekście cen biletów. Za te trzeba zapłacić minimum 129 zł. Najdroższe kosztują, bagatela, 800 zł!
W sieci nie brak jednak zdjęć, na których widać, że koncert, który odbył się 7 października w Warszawie, był zorganizowany z rozmachem. Zdjęcia znajdziecie również w naszej galerii, w górnej części artykułu. Ponieważ cała najnowsza płyta Dody, a także trasa koncertowa nawiązują do symboliki wody, Doda rozpoczęła wydarzenie wyłaniając się z ogromnej muszli, która stanęła na scenie. Wijąc się w zielonym kostiumie, zaczęła udawać, że wróży ze szklanej kuli, albo jak kto woli perły. Kolejne utwory zaśpiewała ubrana już w białą, pełną falban suknię. Na tym nie koniec, bo niczym Mary Poppins (tytułowa bohaterka powieści dla dzieci autorstwa Pameli Lyndon Travers - red.) "fruwała" z parasolką w dłoni. Nie brakowało efektów świetlnych i innych charakterystycznych strojów (m.in. syreniego ogona). Na udostępnionych w sieci nagraniach widać, że tłum, bawił się doskonale.
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
W środku nocy Fabijański zabrał głos. Takie słowa padły o "Tańcu z gwiazdami"
Kabaret bezlitośnie szydzi z wyjazdu Ziobry do USA. "Jest jak talizman"
Paulina Gałązka jest w spektrum autyzmu. Diagnozę poznała dzięki Macie
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu