Doda wypada z muszli i wróży. Później lata niczym Mary Poppins. Nie wiadomo, gdzie podziać oczy

Doda ruszyła w końcu w długo zapowiadaną trasą koncertową "Aquaria Tour". Na pierwszym koncercie działo się naprawdę dużo. Do sieci trafiły kadry z wydarzenia.
Doda
Fot. Instagram/fboro ; Instagram/dodamusiccom

Doda jakiś czas temu zapowiedziała trasę koncertową "Aquaria Tour", która podobno ma być ostatnią w jej karierze. W piątym odcinku "Doda. Dream Show", a więc reality show Polsatu, którego jest bohaterką,  opisując swoją najnowszą trasę koncertową, z ekscytacją mówiła o "rozpier**lu". -Teraz kończę etap mojej kariery tak, jak ja chcę, na grubej kur**e, na pełnym rozpier**lu, na takiej akcji, że wszyscy mnie zapamiętają. Jak zrobię trasę koncertową taką, jakiej nie zrobi nikt, jak zrobię ostatnią płytę, jakiej nie zrobił nikt. Wszystko, co ostatnie, zrobię najlepiej - usłyszeli widzowie. Wygląda na to, że dotrzymała słowa, bo na koncercie zorganizowanym 7 października w Warszawie działo się naprawdę dużo.

Zobacz wideo Doda śmieje się z sytuacji z Górniak. "Komiczna sytuacja 40- i 50-letnich celebrytek"

Doda wyszła z muszli, później "fruwała" z parasolem w dłoni

O trasie koncertowej Dody "Aquaria Tour" od dawna jest głośno. Wszystko dlatego, że na antenie Polsatu w "Doda. Dream Show" często poruszano problem organizacji wydarzenia. Widowisko jest przeznaczone dla widzów powyżej 14.roku życia i zapowiadano, że będzie skandaliczne. Nie krył tego reżyser całego przedsięwzięcia . -To jest artyzm, to jest wulgaryzm - mówił w programie "Doda. Dream Show", a później przyznał: - Chcemy zrobić skandal przed ludźmi. Ponadto w programie widzowie mogli zobaczyć kłótnie o koncert. Oczywiście ekipa Rabczewskiej darła ze sobą koty o budżet na przedsięwzięcie (więcej na ten temat TUTAJ). Temat pieniędzy zresztą powraca w kontekście cen biletów. Za te trzeba zapłacić minimum 129 zł. Najdroższe kosztują, bagatela, 800 zł!

W sieci nie brak jednak zdjęć, na których widać, że koncert, który odbył się 7 października w Warszawie, był zorganizowany z rozmachem. Zdjęcia znajdziecie również w naszej galerii, w górnej części artykułu. Ponieważ cała najnowsza płyta Dody, a także trasa koncertowa nawiązują do symboliki wody, Doda rozpoczęła wydarzenie wyłaniając się z ogromnej muszli, która stanęła na scenie. Wijąc się w zielonym kostiumie, zaczęła udawać, że wróży ze szklanej kuli, albo jak kto woli perły. Kolejne utwory zaśpiewała ubrana już w białą, pełną falban suknię. Na tym nie koniec, bo niczym Mary Poppins (tytułowa bohaterka powieści dla dzieci autorstwa Pameli Lyndon Travers - red.) "fruwała" z parasolką w dłoni. Nie brakowało efektów świetlnych i innych charakterystycznych strojów (m.in. syreniego ogona). Na udostępnionych w sieci nagraniach widać, że tłum, bawił się doskonale. 

Doda
DodaFot. fboro/Instagram
Więcej o: