Elżbieta Romanowska przyjęła zaręczyny. Kiedy ślub? Pojawił się problem

Elżbieta Romanowska rzadko mówi o swoim życiu prywatnym. Wiadomo jednak, że jakiś czas temu przyjęła oświadczyny swojego partnera. Będziemy mieli okazję zobaczyć ją w białej sukni i welonie? Niekoniecznie.

Elżbieta Romanowska nie ma co narzekać na brak zajęć w ostatnim czasie. Aktorka kilka miesięcy temu przyjęła posadę prowadzącej "Nasz nowy dom", przejmując program po Katarzynie Dowbor. Od tamtej pory razem z ekipą podróżuje po całej Polsce, aby kręcić nowe odcinki i oczywiście remontować domy uczestników. Dużo się dzieje także w jej życiu prywatnym. Jakiś czas temu pochwaliła się, że zaręczyła się ze swoim partnerem, Pawłem. Wszystko wskazuje jednak na to, że do ślubu jeszcze długa droga.

Zobacz wideo Elżbieta Romanowska zdradziła, jak wygląda praca na planie "Naszego nowego domu"

Elżbieta Romanowska o planach na przyszłość z ukochanym. Jeszcze nie myśli o ślubie

Gwiazda "Naszego nowego domu" w rozmowie z Plejadą otworzyła się na temat swojego związku. Dotychczas wolała trzymać informacje na ten temat w tajemnicy. Długo nie mówiła też o swoim partnerze. Zdradziła jedynie, że ma na imię Paweł. Na jej profilach w mediach społecznościowych próżno szukać też wspólnych zdjęć zakochanych. Redaktorka zapytała Romanowską o to, czy myśli już o białej sukni. 

Gdyby mi się chyba bardzo marzyła, to bym też to marzenie spełniła, tym bardziej że jesteśmy zaręczeni. Natomiast myślę, że wszystko w swoim czasie - odpowiedziała.

Wiadomo natomiast, że aktorka dzieli ze swoim partnerem wspólną pasję. Oboje uwielbiają podróżować. Niedawno spędzili razem czas w Ameryce, a cały wyjazd relacjonowała na swoim instagramowym profilu. Romanowska wyznała jednak, że nie była zachwycona tym miejscem. "Nie podobało mi się bardzo. Ja się bardzo cieszę, że udało mi się zrealizować jedno z moich marzeń, czyli podróż do Nowego Jorku. Byliśmy tam ponad dwa tygodnie. Jeszcze mieliśmy krótki wypad do Waszyngtonu. (...) Natomiast była to cudowna podróż. Fajnie było to zobaczyć na własne oczy, ale chyba jeszcze bardziej fajnie było wrócić do domu" - opowiadała.

 

Przed Elżbietą Romanowską sporo czasu. O odpoczynku może tylko pomarzyć

Zaangażowanie się w produkcję "Naszego nowego domu" wymaga od obsady sporo wyrzeczeń. Ekipa przemieszcza się z miasta do miasta, będąc w niekończącej się podróży. Praca na planie też nie należy do najłatwiejszych. Nowa prowadząca nie ukrywa, że przez to ma mniej czasu dla siebie. "Teraz mam bardzo intensywny czas, jeśli chodzi o pracę. Zdarza się, że pracuję trzy tygodnie bez ani jednego dnia przerwy. Wykreśliłam ze swojego słownika słowo "weekend". To jest dla mnie luksus, o którym chwilowo mogę tylko pomarzyć" - mówiła Elżbieta Romanowska dla "Vivy!". 

Więcej o:
Copyright © Agora SA