Stan Jadwigi Barańskiej nagle się zmienił. Jerzy Antczak dodał nowy wpis

Mąż Jadwigi Barańskiej opublikował na Facebooku dramatyczny apel i opis stanu zdrowia ukochanej żony. Poprosił bliskich i znajomych o wsparcie oraz modlitwę. Stan Jadwigi Barańskiej nagle znacznie się zmienił.

Jerzy Antczak, mąż Jadwigi Barańskiej, opublikował w niedzielę 27 sierpnia dramatyczny apel. W długim poście na Facebooku opisał zły stan zdrowia swojej żony. Okazało się, że liczne problemy zdrowotne, wśród których jest schorzenie rogówki, pękniecie biodra i niedowład nogi, sprawiły, że Jadwiga Barańska pogrążyła się w apatii. Odmówiła pomocy pielęgniarki, przestała jeść i brać leki. "Na moje i Mikołaja błagania odpowiedziała nieoczekiwanie: 'Nie walczcie ze mną i pozwólcie mi odejść', posłuszna decyzji hinduskiego przesłania 'Ani dłużej, ani krócej, tylko tyle, ile przeznaczył Bóg!'" - napisał Jerzy Antczak. Zrozpaczony reżyser poprosił bliskich i znajomych o "modlitwy i dobre wibracje, aby przywróciły Jadzi spokój myśli i pragnienie istnienia". Nagle stan aktorki się zmienił.

Zobacz wideo https://www.plotek.pl/plotek/7,154063,30123568,nie-walczcie-ze-mna-i-pozwolcie-mi-odejsc-dramatyczne-slowa.html

Stan Jadwigi Barańskiej nagle się zmienił. Jak teraz się czuje?

Dzień po opublikowaniu wspomnianego posta, Jerzy Antczak wrzucił kolejną wiadomość skierowaną do "kochanych przyjaciół". Już na wstępie zwrócił uwagę, że to, co się wydarzyło, jest "rodem z metafizyki". Okazuje się bowiem, że wystarczył jeden dzień, a stan Jadwigi Barańskiej całkowicie się zmienił. Nagle aktorka chciała jechać do szpitala, by sprawdzić, co spowodowało pęknięcie biodra. "(...) Zaskoczeni tą nagłą zmianą wieziemy ją do szpitala, gdzie rentgenolog, chirurg i nasz domowy lekarz po odczytaniu wyników stwierdzają, że pękniecie zasklepiło się w 30 procentach, co jest sukcesem i teraz trzeba cierpliwie czekać wiele miesięcy na dalszy bieg wydarzeń" - napisał.

W drodze powrotnej z Jadzi opadła apatia i czarne myśli. Nieoczekiwanie powiedziała: "Nie poddam się tak łatwo, będę walczyć do upadłego". Sprawiała wrażenie innej osoby. Po powrocie do domu zjadła z apetytem obiad oraz przyjęła bez oporu wszystkie lekarstwa. Wyraziła zgodę, aby trzy razy w tygodniu przychodziła pielęgniarka w celu rehabilitacji" - dodał Jerzy Antczak.

Nagłą zmianę Jadwigi Barańskiej reżyser nazwał cudem. Jerzy Antczak nie ma wątpliwości, że pomogły "modlitwy i wysiew miłości". Na koniec stwierdził, że nie ma słów, by wyrazić swoją wdzięczność. Osoby, które skomentowały post reżysera, nie ukrywały radości. "Wspaniała wiadomość. Panie Jerzy Antczak, dziś także wesprę państwa modlitwą! Dużo zdrowia dla pani Jadwigi i sił dla państwa!", "Cudnie, dobra energia dociera do was", "Napisałam wczoraj, że trzeba walczyć, wspaniale pani Jadwiga jest waleczną kobietą, brawo", "Wspaniała wiadomość. Mnóstwa zdrowia życzę kochanej pani Jadwidze!" - czytamy w komentarzach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.