Jack Gleeson jest najbardziej znany z roli złego króla Joffreya Baratheona w hitowym serialu HBO "Gra o tron". W produkcji występował od samego początku aż do czwartego sezonu, w którym zabito jego postać, utrzymującą się na szczycie rankingów najbardziej znienawidzonych osób z "Gry o Tron". Przed młodym aktorem kariera stała otworem. On jednak postanowił zrezygnować z aktorstwa. Jako 31-letek najwyraźniej zmienił zdanie. Jack Gleeson dołączył do obsady rebootu serialu BBC "The Famous Five". Produkcja oparta jest na książkach Enid Blyton. Śledziły przygody grupy małych dzieci - Juliana, Dicka, Anny, George'a i ich psa Timmy'ego. Aktor w nowej roli nie przypomina siebie za czasów złego króla Joffreya.
W "Grze o tron" aktor miał charakterystyczne krótkie, blond włosy i wyglądał bardzo dziecinnie. W nowym serialu Gleeson ma zagrać Wentwortha i wygląda zupełnie inaczej. Ma ciemne, dłuższe włosy i grzywkę, a jego twarz zdobią wąsy. Zmienił się także jego ubiór. W nowej produkcji nosi prążkowane garnitury i złotą biżuterię. Warto dodać, że naturalne włosy aktora są brązowe. Tlenił je i farbował na potrzeby serialu HBO.
Jack Gleeson otworzył się wcześniej na temat tego, dlaczego chciał przejść na aktorską emeryturę w 2014 roku, po uśmierceniu jego postaci w "GoT". Powiedział "Entertainment Weekly": "Odpowiedź nie jest interesująca ani długa. Działam od ósmego roku życia. Po prostu przestało mi się to podobać tak bardzo jak kiedyś. Nie nienawidzę grać, ale to nie jest coś, co chcę robić i z czego chcę żyć". Po zakończeniu pracy na planie serialu Gleeson oddał się nauce i pracy w teatrze. Jak stwierdził w jednym wywiadów: "Styl życia, który jest nierozerwalnie związany z graniem w popularnym serialu, nie jest dla mnie". Aktor założył Collapsing Horse Theatre Company, z którą zagrał kilka pozytywnie przyjętych spektakli. W 2015 roku ukończył Trinity College w Dublinie, gdzie studiował filozofię i teologię.
Horror w willi byłego premiera. Tortury, tajne dokumenty i podwójne morderstwo. Z domu polityka zniknęło tylko jedno
Nowe ustalenia po śmierci 24-letniej modelki z Wrocławia. Prokuratura zabrała głos
Dziennikarz TVN24 komentuje zachowanie Trumpa na mundialu. Zapowiada: To jeszcze nie koniec
Awantury ciąg dalszy. Posłanka nieudolnie tłumaczy się ze zdjęcia z martwymi rybami. Biejat nie miała litości
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Pokazali nowe zdjęcia zza kulis "Rancza". Szok, jak zmieniła się Lodzia. Te kadry to hit!
Polsat zapowiada kolejne zmiany. Najpierw usunęli "Interwencję", a teraz znika kolejny program
Wywiad Williamsa wywołał burzę w sieci. Poszło o to, co wypadło mu z ust. Teraz muzyk się tłumaczy
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy