Ponad 100 tysięcy obserwatorów tiktokerki o pseudonimie "Queen Bee" oglądało jej zatrzymanie. Influencerka została przyłapana przez policjantów w stanie nietrzeźwości za kierownicą. Jednym z funkcjonariuszy był pochodzący z Polski Marcin Kozak. Kobieta miała obrażać go i rzucać rasistowskie komentarze.
Priya Sahi została aresztowana, gdy na parkingu pod supermarketem Asda w brytyjskim mieście Swindon spożywała alkohol w swoim samochodzie. Do interwencji przystąpiło dwóch policjantów. Podczas sprawdzania jej prawa jazdy kobieta cały czas paliła papierosa. Kiedy poproszono ją o zgaszenie, rzuciła: "Nie obchodzi mnie to. Mogę palić, ile chcę. Dziękuję. Znam swoje prawa". Influencerka zgłaszała też problem ze zrozumieniem polskiego funkcjonariusza. "Spokojnie, ja to rozumiem, mam naprawdę silny akcent" - odpowiedział.
Policjanci poprosili ją o opuszczenie pojazdu. Kobieta zaczęła krzyczeć do policjantów: "Nie mam kluczyków w stacyjce! Mogę zaparkować i pić. Nie prowadzę, więc za co mnie aresztujesz?". Funkcjonariusze zwrócili również uwagę na dużą ilość butelek po alkoholu znajdujących się w samochodzie Sahi. Tiktokerka wyznała, że jest nietrzeźwa: "Bez urazy, ale jestem trochę pijana. W pełni przyznaję, że tak jest".
Policjanci zatrzymali nietrzeźwą influencerkę. Po aresztowaniu kobieta zaczęła obrażać funkcjonariusza Marcina Kozaka, który od 2018 roku pracuje w brytyjskiej policji. Mężczyzna jest pierwszym policjantem ds. wspierania społeczności polskiej na tym terenie. Sahi miała do niego powiedzieć: "Naucz się angielskiego, Europejczyku, kimkolwiek jesteś". Zostało to uznane za wykroczenie i obrazę funkcjonariusza policji, co skutkowało kolejnym zatrzymaniem. Sprawa tiktokerki znalazła swoje rozwiązanie w sądzie. Priya Sahi przyznała się do winy. Podczas rozprawy prokurator Keith Ballinger ujawnił, że oskarżona już wcześniej była sądzona w podobnej sprawie. W 2015 roku również dopuściła się agresji na tle rasowym.
Głos zabrał sam pokrzywdzony. Funkcjonariusz Mariusz Kozak wyznał, że niemal codziennie spotyka się z obraźliwymi komentarzami na temat jego narodowości. "Jestem policjantem i Polakiem. Wymagało to ciężkiej pracy i odwagi, aby zostać policjantem. Musiałem udowodnić, że potrafię wystarczająco dobrze mówić po angielsku i zdać testy. Pracuję według takich samych kryteriów i zasad jak moi brytyjscy koledzy. Prawie każdego dnia słyszę obraźliwe komentarze".
Obrońca Sahi w imieniu swojej klientki przeprosił policjanta. Powiedział, że kobieta czuje się "zawstydzona" swoimi słowami. Tiktokerka swoje zachowanie tłumaczyła tym, że przechodziła przez "traumatyczny okres" w życiu, kiedy doszło do całego zdarzenia. Sąd zadecydował, że Priya Sahi musi zapłacić grzywnę wynoszącą tylko 80 funtów ze względu na swoją sytuację materialną. Jednak będzie musiała pokryć koszty sądowe i opłaty dodatkowe.
Lewandowska zachwyciła w Nowym Jorku w kreacji od Butrym. Słynne WAGs zareagowały
Nagranie z kłócącym się na ulicy Gortatem obiegło sieć. Wydał oświadczenie
Miała sondę karmiącą, brała leki zwiotczające, wypadły jej zęby. Uciekła od matki, zlecając jej zabójstwo
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Śledczy odkryli niepokojące SMS-y
Jego wypowiedź wywołała burzę. Bralczyk znów podjął temat "zdychania" zwierząt
Gorzka pigułka dla Brada Pitta. Syn zrezygnował z jego nazwiska
Książulo dał "Muala" Magdzie Gessler. Odpowiedziała. I to jak
Filip Chajzer o byłym teściu. "Nie usłyszałem słowa przepraszam"
Czuła ból w klatce piersiowej i miała problemy z oddychaniem. Ujawniła, co się stało