69-letni Apoloniusz Tajner schudł 21 kilogramów. Wystarczyło wykluczenie dwóch produktów z diety

Apoloniusz Tajner przeszedł na popularną dietę i zrzucił 21 kilogramów. Do wprowadzenie nowych nawyków żywieniowych zmotywowała go żona.

Apoloniusz Tajner niewątpliwie zapisał się na kartach historii jako jeden z najbardziej uznanych polskich skoczków narciarskich. Początkowo był zawodnikiem, który odnosił masę sukcesów. Później przeszedł na sportową emeryturę i wziął pod skrzydła własnych podopiecznych, którym przekazał ogrom wiedzy zdobywanej przez lata. Trener na przestrzeni lat przeszedł niebywałą metamorfozę. Okazuje się, że jego żona maczała w tym palce. 

Zobacz wideo Apoloniusz Tajner w "Wilkowicz Sam na Sam": Stefan Horngacher jest najlepiej opłacanym pracownikiem w historii Polskiego Związku Narciarskiego. Ale warto było

Apoloniusz Tajner zdradza, jak zrzucił 21 kilogramów

Apoloniusz Tajner przez 30 lat był związany z Aleksandrą Tajner, jednak para rozstała się w 2014 roku. Pięć lat później były skoczek narciarski ponownie stanął na ślubnym kobiercu, tym razem z aktorką Izabelą Podolec. Kilka miesięcy później powitali na świecie syna Leopolda. Nie da się nie zauważyć, że Tajner w ostatnim czasie bardzo się zmienił. Najpierw pozbył się zarostu, a potem zaczął chudnąć. Jak wyznał w rozmowie z "Wieczornym Expressem", zawdzięcza to między innymi ukochanej żonie. To ona zmotywowała go do wprowadzenia zmian w nawykach żywieniowych. Całkowicie zrezygnował z alkoholu i ogranicza spożywanie mięsa do minimum.

 
Przed siedmioma laty wprowadziłem dwie zasady. Jest to bardzo duża praca mojej żony. Całkowicie rzuciłem alkohol. Nie to, żebym jakoś nadmiernie z niego korzystał, ale całkowicie zaprzestałem pić alkohol. Zmieniłem też tryb odżywiania. Praktycznie zrezygnowałem z mięsa, chociaż jak mam ochotę, to jem, ale generalnie dużo warzyw - wyznał Apoloniusz Tajner w "Wieczornym Expressie".

Apoloniusz Tajner przeszedł na popularną dietę

Apoloniusz Tajner przy okazji wyznał, że zdecydował się przejść na restrykcyjną dietę. Polega ona na tym, że może jeść jedynie przez osiem godzin w ciągu doby, a pozostałą część dnia przeznacza na post. Ma to na celu zapewnienie organizmowi czasu na regenerację. Zdaniem lekarzy ma to pozytywny wpływ na samopoczucie.

Zrobiłem sobie taki system, który jest teraz modny i na mnie zadziałał świetnie. 16 na 8, czyli trzeba sobie znaleźć 16 godzin w ciągu doby, kiedy żołądek będzie odpoczywał, a przez osiem godzin można jeść wszystko - dodał Apoloniusz Tajner.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.