Katarzyna Figura urodziła syna u szczytu kariery. Na ekrany wchodził właśnie "Kingsajz". Łączy ich silna więź

Katarzyna Figura oprócz córek, 20-letniej Koko i 18-letniej Kaszmir, ma też syna Aleksandra, który urodził się w 1987 roku, w czasach największego rozkwitu jej kariery. Mężczyzna próbował nawet sił w aktorstwie, ale porzucił tę drogę dla innej pasji. Czym się dzisiaj zajmuje?

Aleksander Chmielewski jest synem Katarzyny Figury z pierwszego małżeństwa z przedsiębiorcą Janem Chmielewskim. Urodził się w 1987 roku, kiedy powstał "Pociąg do Hollywood", który był przełomem w karierze aktorki. To właśnie w latach 80. na ekrany wchodziły tak kultowe filmy jak m.in. "Kingsajz". Pamiętacie słynną scenę, kiedy Jacek Chmielnik w pomniejszonej wersji ślizgał się po nagim biodrze Figury? To właśnie wtedy aktorka zyskała miano naczelnej polskiej seksbomby. Kiedy syn Katarzyny Figury był małym chłopcem, aktorka dużo podróżowała, a on często zostawał pod opieką dziadków lub ojca. Mimo rozłąki wraz z matką mieli bardzo bliską relację. Czym dzisiaj zajmuje się Aleksander Chmielewski?

Zobacz wideo Katarzyna Figura: Całe moje ciało przed menstruacją jakby się powiększało [Okres w moim życiu]

Katarzyna Figura ma z synem wyjątkową relację. "Zarówno ty, jak i tata jesteście moimi wielkimi przyjaciółmi"

Aleksander Chmielewski stroni od mediów i nie udziela wywiadów, ale w 2012 roku zrobił wyjątek i wraz ze sławną mamą opowiedział o ich relacji na łamach magazynu "Viva!". Wywiad miał charakter rozmowy matki z synem. Dzięki takiej formule pozwolił obojgu bardziej się otworzyć. Katarzyna Figura przyznała wtedy, że kiedy jej syn pojawił się na świecie, jej kariera była w  największym rozkwicie i to dla Aleksandra dalej chciała rozwijać się zawodowo, aby syn mógł być z niej w przyszłości dumny. Kiedy chłopiec był mały, Figura wyjechała do Paryża, a potem do USA, aby się dalej edukować.

Zagrałam już w „Pociągu do Hollywood" i w „Kingsajzie". Nie mogłam być tylko szczęśliwą matką, zapominając, że jestem aktorką. Ale nigdy nie myślałam o tobie jako zagrożeniu dla mojej kariery. Kiedy dostałam stypendium we Francji, skorzystałam z niego. Miałam w sobie taki imperatyw, żeby podbić świat także dla ciebie, żebyś mógł być ze mnie kiedyś dumny - podkreśliła.

Podczas nieobecności Katarzyny Figury w kraju Aleksandrem opiekowali się dziadkowie i ojciec. Z tatą chłopca Figura rozstała się, kiedy jej syn miał dwa lata. Mimo życia w rozjazdach aktorka dbała o kontakt z synem i zabiegała o, to, aby nie stracić łączącej ich wyjątkowej więzi.  

Zostawałeś z tatą i z dziadkami. Byłeś bezpieczny, a ja starałam się nie wyjeżdżać na długo. A jeśli moje pobyty za granicą były dłuższe, przerywałam je powrotami. Może tylko wtedy, gdy spodziewałam się narodzin Koko, byłam w Ameryce około sześciu miesięcy - wyznała. 

Aleksander podkreślał, że nie miał żalu do matki za jej nieobecność, kiedy dorastał. Wiedział, że jest kochany i cierpliwie czekał na powroty matki do Polski.  

Cieszę się, że tak dużo rozmawiamy. Zarówno ty, jak i tata jesteście moimi wielkimi przyjaciółmi. Jeżeli jest w sercu miłość, odległość nie ma znaczenia. Kiedy wyjeżdżałaś, tęskniłem i w głębi serca chciałem, żebyś była ze mną - powiedział mamie w rozmowie na łamach "Vivy!".

Katarzyna Figura z synemKatarzyna Figura z synem fot. akpa.pl

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Kiedy syn Katarzyny figury dorósł, długo zastanawiał się nad wyborem życiowej drogi i próbował różnych kierunków studiów.

Na początku poszedłem na europeistykę, ale okazało się, że takie przedmioty, jak ekonomia, prawo czy finanse nie są tym, czego szukam. Ty nie wpływałaś na moje wybory. Niczego mi nie sugerowałaś. Chyba chciałaś, żebym uczył się na swoich błędach - podkreślił syn Figury.

Aleksander postanowił pójść w ślady matki i spróbować także sił w aktorstwie. Zagrał w kilku popularnych serialach, takich jak m.in. "Diagnoza" czy "Komisarz Alex". Chciał zasmakować świata, który dobrze znał już od pierwszych lat życia i lepiej zrozumieć, czym pasjonuje się jego matka.

Po pierwsze, to niesamowita sprawa wchodzić w emocje i postaci innych, a po drugie, chciałem lepiej zrozumieć, z czym się zmagasz, z czym sobie radzisz na co dzień, a przez to lepiej zrozumieć ciebie jako człowieka - podkreślił mężczyzna.

Kilka lat temu Aleksander Chmielewski wycofał się jednak z branży i skupił na rozwijaniu kariery sportowej. Został instruktorem tenisa ziemnego.

Zobacz też: Jest jedną z najbogatszych kobiet na świecie. Jak dziś wygląda? "Nie noszę biżuterii"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.