Członkowie Strong Ekipy o Mateuszu Murańskim. "Nie chcę wiedzieć, co przeżywa ojciec"

Członkowie Strong Ekipy o śmierci Mateusza Murańskiego dowiedzieli się podczas realizacji odcinka. W materiale pokazali szczerą reakcję na te tragiczne wieści. Fani bardzo docenili ich zachowanie.

Mateusz Murański był gwiazdą polskich freak fightów. Popularność zdobył dzięki walkom podczas Fame MMA. W oktagonie pojawił się aż dziewięć razy, z czego odniósł cztery zwycięstwa. Widzowie uwielbiali go za rolę Adka w serialu paradokumentalnym "Lombard. Życie pod zastaw". Wiadomość o nagłej śmierci Mateusza Murańskiego była dla wszystkich szokiem. Członkowie Strong Ekipy, zawodnicy, którzy tworzą popularny kanał na YouTubie, dowiedzieli się o tym podczas realizacji ostatniego odcinka. W sieci pokazali swoje szczere reakcje na śmierć 29-latka.

Zobacz wideo Anna Maria Sieklucka o Fabijańskim i gali Fame MMA. "Mam inną optykę"

Strong Ekipa wspomina Mateusza Murańskiego. "Nie chcę wiedzieć, co w tej sytuacji przeżywa ojciec"

Członkowie Strong Ekipy realizowali kolejny odcinek na kanał YouTube, w którym komentowali m.in. ostatnią galę Fame MMA i walkę Sebastiana Fabijańskiego z raperem Wac Toja. W trakcie odcinka dowiedzieli się o śmierci Mateusza Murańskiego. Na początku tak jak większość ludzi byli przekonani, że to kolejna nieprawdziwa informacja  i artykuł został spreparowany pod wyświetlenia, a takich przypadków było wiele.

Ja coś wam powiem. Wiecie, co się stało? Mateusz Murański nie żyje. 29 lat, aż mi k**wa się gorąco zrobiło, aż mi się ręce trzęsą. Ja nie chcę wiedzieć, co w tej sytuacji przeżywa ojciec - powiedział Krzysztof Radzikowski.

Dominik Abus wspomniał o hejcie. To już kolejna osoba, która porusza ten temat po śmierci Mateusza Murańskiego. Sebastian Fabijański jeszcze podczas programu towarzyszącemu ostatniej gali Fame MMA wspomniał o destrukcyjnym wpływie hejtu na psychikę. Aktor podkreślił, że obrzydliwy i niekontrolowany hejt w sieci doprowadzi kiedyś do prawdziwej tragedii. Ten wątek poruszył też Arkadiusz Tańcula, który z Mateuszem Murańskim zmierzył się w oktagonie. Fighter wspomniał, że Mateusz cierpiał na depresję i określił go jako kolejną ofiarę hejtu.

Nie znamy przyczyn tej tragedii, ale chłopak musiał się mierzyć z niesamowitym hejtem - powiedział Abus.
To może być nawet początek końca freak fightów w Polsce. Wszyscy musimy też spojrzeć na siebie, bo my wszyscy jak tu siedzimy, udział w tym wszystkim bierzemy. Zanim kogoś się oceni, to warto spojrzeć na siebie, bo sami te freak fighty w jakiś sposób tworzymy - dodał Konrad Karwat.

Na końcu członkowie Strong Ekipy złożyli kondolencje rodzinie Mateusza Murańskiego. 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Szczera reakcja Strong Ekipy na śmierć Mateusza Murańskiego została doceniona przez widzów. 

Wielki szacun dla was za wasze zachowanie. Jesteście wielcy, także w środku w serduchach.
Pełna kultura i szacun do ludzi z waszej strony! Brawa dla was i nie zmieniajcie się, bo za to was szanują.
Szacun dla was panowie za zachowanie po otrzymanej informacji o Muranie. Świadczy to tylko o waszym doświadczeniu i odpowiedzialności. Jak by nie patrzeć, to był jeden z was - czytamy w komentarzach.

Na śmierć Mateusza Murańskiego zareagował też popularny polski aktor Zbigniew Buczkowski, który w serialu "Lombard. Życie pod zastaw" wcielił się w rolę jego ojca. Więcej przeczytacie tutaj.

 
 

Zobacz też: "Chłopaki do wzięcia". To koniec wielkiej miłości Zbyszka i Patrycji? "Nie sprostał zadaniu"

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.