Alicja Bachleda-Curuś na co dzień mieszka w Los Angeles, jednak kocha ojczyznę i chętnie do niej wraca. Jak wyznała w rozmowie z "Na Żywo", tegoroczne święta ma zamiar spędzić razem z synem i rodziną w Zakopanem. Gwiazda podkreśla, że kocha piękne góry i Podhale, a także lubi wracać do korzeni.
Rodzinę Bachledy-Curuś łączy długa tradycja polskich gór i Podhala. Chociaż najbliżsi mieszkają na co dzień w Krakowie, to właśnie samo południe polski jest ich ukochanym regionem. Aktorka przyleci do Polski razem ze swoim 13-letnim synem Henrym, który jest owocem jej związku z Colinem Farrellem. Dalsi członkowie rodziny Bachledy-Curuś mieszkają u podnóża Tatr, gdzie planują przygotować elegancką kolację i spędzić wolny czas.
W Zakopanem mieszka brat ojca aktorki, były burmistrz Zakopanego, Adam Bachleda-Curuś. On i jego rodzina szczególnie pielęgnują góralskie i katolickie wartości, co nie zawsze odpowiada Alicji i jej bratu. Chociaż aktorka bardzo się cieszy na nadchodzące święta, w jednym z wywiadów przyznała, że powrót do korzeni może być nieco stresujący. Powodem jest podejście do tradycji i rygorystycznych wartości rodziny.
U nich wszystko musi być po bożemu. Narzeczeństwo, ślub i dopiero dziecko. Każdy to wie i przestrzega... Ale nie ja jedna jestem czarną owcą. Mój starszy brat Tadeusz jest równie niepokorną duszą i romantykiem, jak ja - mówi aktorka w rozmowie w "Na Żywo".
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Gessler publikuje zdjęcia, które wcześniej usunęła. "Legendy o piciu wyssane z palca"
Iga Świątek skradła show na imprezie VIP w wieczorowej kreacji. Spójrzcie na buty
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
Łukasz ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" z przejmującym wpisem. "Oliwia, chciałbym cię..."
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?