Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku. Ostatnie oficjalne wystąpienie gwiazdy odbyło się podczas gali "Viva! Najpiękniejsi". Ze względów zdrowotnych nie pojawiła się na uroczystości, ale na przygotowanym nagraniu podziękowała widzom i fanom za nagrodę. Po latach menadżerka Przybylskiej zdradziła, że aktorka czuła się wtedy już bardzo źle.
Menadżerka aktorki w rozmowie z Party zdradziła, że nagranie przygotowane na galę "Viva! Najpiękniejsi" powtarzano kilka razy. Spowodowane było to przez gorsze samopoczucie Przybylskiej. - Czuła się już źle i brała silne leki przeciwbólowe, ale wciąż wolała wyjść na zewnątrz, niż wpuścić ekipę do domu. Do końca broniła swojej oazy prywatności - mówiła menadżerka aktorki.
Aktorka na nagraniu wygląda na nieco osłabioną. Przekazała odbiorcom, bardzo żałuje, że nie mogła pojawić się na gali osobiście. - Jest mi trochę smutno, że nie mogę być z państwem, że nie mogę podziękować tak personalnie, ale robię to mentalnie i na odległość - powiedziała Przybylska.
Po transmisji nagrania telefon menadżerki aktorki nie przestawał dzwonić. Wśród oferujących pomoc była Jolanta Pieńkowska i Leszek Czarnecki, którym później w trakcie pogrzebu podziękowała za wsparcie finansowe mama Ani, Krystyna Przybylska. Ania Przybylska miała 36 lat, gdy zmarła na raka trzustki i osierociła troje dzieci: Oliwię, Szymona i Jasia.
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Miało być odkupienie, wyszła męcząca telenowela. Drugi odcinek podcastu Chajzerów mnie przerósł
"Adam i Ewa" to telenowela bez hamulców. Niektóre sceny mnie zszokowały
Matka ofiary Christy Pike o nieudanej egzekucji. "Gdybym mogła, pocięłabym ją". Dalej równie mocne słowa
Ed Sheeran nie chciał śpiewać z ukraińskim żołnierzem? Aż trudno uwierzyć, co powiedział
Żak zażartował z Nawrockiego, ale takiej reakcji się nie spodziewał. "Przerażające"
Turnau zabrała głos po premierze "Lalki". Takimi słowami zwróciła się do Kondrata
Doda po wizytcie w Senacie uderza w Ministerstwo Rolnictwa. "Nie godzę się na to"
Skrzynecka i Hakiel zrobili to jako pierwsi. Tego nie było widać w "Tańcu z gwiazdami"