Meghan Markle i książę Harry znowu się kłócą. Tym razem z Netfliksem. W tle 100 milionów dolarów

Książę Harry i Meghan Markle wdali się w kolejny spór. Para ma poważne problemy z producentami dokumentu Netfliksa, którzy nie chcą zgodzić się na wprowadzenie zmian w treści.

Dwa lata temu media obiegła informacja, że Meghan Markle i książę Harry podpisali umowę z Netfliksem opiewającą na kwotę 100 milionów dolarów na realizację dokumentu z ich udziałem. Szefowie popularnego serwisu streamingowego mieli nadzieję, że materiał zostanie wyemitowany w grudniu tuż po piątym sezonie "The Crown". Wygląda jednak na to, że premiera nie tylko znacznie się przesunie, ale jest obawa, że dokument w ogóle nie trafi na ekrany. Wszystko za sprawą Harry'ego i Meghan, którzy wdali się w spór z producentami. 

Zobacz wideo Jak to jest być Kate i Williamem? Wcale nie tak prosto, jak może się wydawać

Meghan Markle i książę Harry spierają się z Netfliksem. W tle 100 milionów dolarów

Książę Harry i Meghan Markle mieli zgłosić znaczące zmiany do dokumentu realizowanego przez platformę streamingową Netflix. Ingerencja w projekt jest na tyle duża, że właściciele obawiają się, czy materiał w ogóle zostanie wyemitowany. Umowę podpisano na 100 milionów dolarów, więc sprawa jest dość poważna. Najpierw para zawzięcie i ochoczo pracowała nad dokumentem, ale po pogrzebie królowej Elżbiety II nastąpił nagły zwrot.

Jak donosi Page Six, Książę Harry i Meghan Markle wdali się podobno w sprzeczkę z samą produkcją. Para chciała zmienić fragmenty, w których niepochlebnie wypowiadała się zarówno o królu Karolu III, jego żonie, jak i o innych członkach rodziny. To nie spodobało się filmowcom, którzy uważają, że to znacząco obniży wartość materiału. 

Złożyli prośby o znaczące usunięcie treści, które wcześniej sami dostarczyli. Sytuacja jest na tyle poważna, że niektórzy pracownicy Netfliksa uważają, że jeśli ich prośby zostaną uhonorowane, to premiera dokumentu przeniesie się na bliżej nieokreśloną przyszłość - powiedział informator serwisu.

Informator serwisu dodał, że para panicznie chce edytować fragmenty i radykalnie stonować wydźwięk wcześniejszych wypowiedzi. Jak podają źródła, najbardziej zadziwiające jest to, że wcześniej to im samym zależało, aby dokument miał taką właśnie formę. 

 

Więcej zdjęć księcia Harry'ego i Meghan znajdziesz w galerii na górze strony.

Według pogłosek, które krążą w sieci, to właśnie śmierć królowej Elżbiety II wpłynęła na decyzję księcia Harry'ego i Meghan. Warto wspomnieć, że po pogrzebie babci książę przesunął także premierę biografii, która miała ukazać się w listopadzie. O książce już od dawna opowiadano, że porządnie namiesza na królewskim dworze. 

Jak donosi "Mirror", para zrezygnowała też ostatnio z usług agencji PR Sunshine Sachs, z którą współpracowali od momentu wyjazdu do USA. Wcześniej ta nowojorska firma reprezentowała Meghan Markle jeszcze kiedy była aktorką, więc to naprawdę duża zmiana dla księżnej. Według informatorów "Mirror", dbanie o wizerunek Harry'ego i Meghan przejmie teraz Christine Schirmer, szefowa działu komunikacji w organizacji charytatywnej Archewell księcia i księżnej Sussex.

Czyżby rozstanie pary z agencją związane było ze sporem z Netfliksem? Jedno jest pewne, jeśli ostatecznie dokument się ukaże, to będzie wielki czas próby dla relacji księcia Harry'ego z rodziną. Nadzieja na rozejm zwaśnionych braci może zostać na zawsze pogrzebana. 

 

Zobacz też: Książę Harry jest bardzo nieszczęśliwy? Królewski biograf przypomina historię innego członka rodziny królewskiej

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.