Nowe doniesienia o matce zamordowanej Madzi. Szokujący incydent na spacerniaku

Pamięć o zamordowanej Madzi z Sosnowca wciąż jest żywa. Do mediów trafiły informacje na temat jej matki Katarzyny W. Tak miała zostać potraktowana w więzieniu.
Katarzyna W.
Nowe informacje o matce zamordowanej Madzi. Szokujący incydent na spacerniaku / Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Wyborcza.pl

W 2012 roku historia małej Madzi z Sosnowca wstrząsnęła opinią publiczną. Na samym początku jej matka Katarzyna W. twierdziła, że córka została porwana. Przez dziesięć dni wszyscy szukali niemowlęcia. Niedługo później na jaw wyszło, że Katarzyna W. zamordowała dziecko. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał Katarzynę W. na 25 lat więzienia oraz nakazał jej zwrócić koszty, które poniosła prokuratura z powodu akcji poszukiwawczej. Media nie zapomniały o sprawie i rozpisują się o tym, jak wygląda codzienność matki Madzi w więzieniu. 

Zobacz wideo Zatrzymano podejrzanych ws. zabójstwa. Zaskakujące doniesienia

Katarzyna W. przebywa w więzieniu. "Jedna z osadzonych napluła jej w twarz"

"Fakt" opisał, jak rzekomo wygląda życie Katarzyny W. w więzieniu. Podobno kobieta miała mierzyć się z nieprzyjemnościami ze strony innych osadzonych. "Po ogłoszeniu wyroku w 2013 r. trafiła do zakładu dla kobiet w Wielkopolsce. Tam również nie spotkała się z pobłażliwością współwięźniarek. Jedna z osadzonych napluła jej w twarz na spacerniaku, a inne dręczyły ją psychicznie. Po oddaleniu kasacji przez Sąd Najwyższy w 2015 r. Katarzyna W. została przewieziona do zakładu w Lublińcu, w woj. śląskim" - czytamy na stronie.

Jak informuje portal, ponoć Katarzyna W. trafiła do celi monitorowanej. "To normalna praktyka przy wyrokach powyżej 15 lat. Osoby takie mogą mieć różne problemy psychiczne związane z dłuższą izolacją, tendencje do samookaleczenia. Na służbie więziennej spoczywa odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo - przekazał jeden z wychowawców w zakładzie karnym na Śląsku, cytowany przez "Fakt". 

Co z ojcem zamordowanej Madzi? "Nie chce wracać do przeszłości"

W 2020 roku Krzysztof Rutkowski udzielił wywiadu dla "Faktu", w którym podzielił się informacjami na temat ojca zamordowanej dziewczynki. Miał wyjechać z kraju. "Z Bartkiem, który mieszka w tej chwili w Wielkiej Brytanii, nie mam kontaktu. Jeżeli on będzie chciał na ten temat rozmawiać ze mną, ja jestem zawsze otwarty. Myślę, że Bartek nie chce wracać do przeszłości, która dla niego była dramatem" - przekazał wówczas Krzysztof Rutkowski. 

Więcej o: