Sandra Kubicka idzie na wojnę z rolnikami. "Zazwyczaj je topią". Dawno nie była tak zła

Sandra Kubicka odwiedziła z aktualnym partnerem, Baronem schronisko dla zwierząt. To, czego się tam dowiedziała, zdecydowanie pogorszyło jej humor. Gdy usłyszała wiadomość o tym, jakie działania wobec zwierząt podejmują rolnicy, bardzo się zdenerwowała.

Więcej o działalności charytatywnej gwiazd i celebrytów przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Sandra Kubicka i Baron tworzą od niedawna całkiem zgrany duet w życiu prywatnym. Modelka świetnie się dogaduje z muzykiem, a wspólnie spędzonymi chwilami chętnie dzieli się w mediach społecznościowych. Para jakiś czas temu pojechała do Schroniska Pegasus w Musułach na Mazowszu. Modelka wrzuciła do sieci wzruszające zdjęcie z czterema uratowanymi szczeniakami. To, co zobaczyła na miejscu, przeraziło ją. Gwiazda nie zostawiła suchej nitki, krytykując działania okolicznych rolników.

Zobacz wideo Sandra Kubicka opowiada o uczuciu. Serce modelki jest zajęte przez znanego przystojniaka!

Rozsierdzona Sandra Kubicka. Nie mogła zrozumieć działań rolników

Modelka ma ogromne serce do zwierząt. Niedawno na Instagramie opublikowała zdjęcia stworzeń, które udało jej się wspólnie z partnerem uratować. Były wśród nich m.in. dorosłe psy, szopy, osły i kucyk. Kubicka zachęciła do wpłat i adopcji mieszkańców schroniska.

Szczeniaki uratowane od rolników… Dlaczego uratowane? Bo rolnicy zazwyczaj je topią… Dajcie mi siłę i cierpliwość, żebym to ja nie utopiła tych rolników! - napisała zezłoszczona.

Sandra KubickaSandra Kubicka Instagram / Sandra Kubicka screen

Sandra Kubicka kiedyś adoptowała psa Joanny Opozdy

W 2019 roku modelka adoptowała psa Joanny Opozdy. Niestety, po kilkunastu dniach okazało się, że będzie musiała oddać zwierzę swojej znajomej, ponieważ nie podołała adopcji. Zdaniem gwiazdy czworonóg był agresywny i ugryzł ją, a później także jej pieska, Lilly. Jednak bardzo szybko zdała sobie sprawę z popełnionego błędu i w jednym z odcinków show TVN "Taniec z Gwiazdami" zaapelowała o przemyślaną adopcję zwierząt, powołując się na własne doświadczenia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.