Więcej artykułów ze świata show-biznesu znajdziesz na Gazeta.pl.
W show-biznesie korzystanie z dobrodziejstw medycyny estetycznej jest na porządku dziennym. W opinii ekspertów, takie gwiazdy jak Adele czy Zendaya poddały się zabiegom, dzięki którym wyglądają piękniej i młodziej. Trzeba przyznać, że zrobiły to ze smakiem i klasą. Nie wszystkie celebrytki wiedzą jednak, kiedy powiedzieć dość.
Jocelyn Wildenstein, czyli słynna "Kobieta kot" jako młoda dziewczyna była naturalnie piękna. Niestety, z czasem stała się jest smutnym przykładem ofiary nieudanych operacji plastycznych. Kobieta ma za sobą kilkanaście zabiegów, które kosztowały ją około cztery miliony dolarów. "Kobieta kot" przeszła m.in. operację górnych i dolnych powiek, lifting twarzy i brwi, powiększenie ust i brody, a także wszczepiła sobie implanty policzkowe.
Po śmierci słynnego Gianniego Versace jego młodsza siostra stanęła na czele modowego imperium. Choć w świecie mody osiągnęła spektakularny sukces, to o jej osiągnięciach pisano równie często, jak o operacjach plastycznych, którym się poddała. Donatella Versace wielokrotnie ingerowała w wygląd twarzy, a z czasem stała się antyreklamą gabinetów medycyny estetycznej. Na całokształt jej wyglądu z pewności wpływ miała także anoreksja, z która zmagała się wiele lat temu, a także uzależnienie od solarium i papierosów.
Janice Dickinson w latach 80. była niekwestionowaną gwiazdą świata mody. Dzięki wyjątkowej urodzie zyskała miano pierwszej światowej supermodelki. Wzięła udział w kampaniach reklamowych m. in firmy Revlon czy Max Factor. Zabiegały o nią również wielkie domy mody np. Valentino czy Calvin Klein. Wraz z upływem czasu gwiazda zaczęła jednak majstrować przy wyglądzie. W wywiadzie dla magazynu "In Touch" przyznała się do niektórych operacji:
Cycki zrobiłam, gdy miałam 32 lata. To przedpotopowa era! Zrobiłam też plastykę brzucha i lifting twarzy - to, co każda kobieta w Hollywood. Stosuję botox i restylane, nic za to nie robiłam przy policzkach. Mam idealne kości twarzy. I usta też są moje.
Aktorką, która żałuje operacji plastycznej, z pewnością jest Jennifer Grey. Baby z "Dirty Dancing" poddała się chirurgicznej korekcie nosa, która niemalże zniszczyła jej karierę. Po tej ingerencji mało kto poznawał ją na ulicy, co przełożyło się na utratę wiarygodności w Hollywood.
Poszłam do chirurga plastycznego i zrobiłam operację, a potem drugą. I wtedy stało się coś strasznego. Weszłam na salę operacyjną jako gwiazda, a wyszłam z niej jako kompletnie nieznana osoba, której nikt nie rozpoznawał na ulicy. Wszystko się skończyło - wspominała po latach.
W rodzimym show-biznesie również nie brakuje osób, które w gabinetach medycyny estetycznej wydają krocie. Jedną z nich jest Ewelona, którą widzowie mieli okazję poznać w programie "Warsaw Shore". Przez lata występowania w show MTV bardzo się zmieniła: schudła prawie 20 kilogramów, powiększyła usta, wykonała poprawę owalu twarzy i podniosła łuki brwiowe. Poddała się też operacji powiększenia piersi. Czy celebrytka straciła już nad tym kontrolę? Oceńcie sami.
Łukasz Simlat widział ojca tylko raz w życiu. Po latach dostał od niego list
Wojciechowska apeluje do Mroza. "Nie wiem, k***a, czy to można odkręcić teraz". Jest odpowiedź pisarza
Zamienili dom na dwupiętrowy, luksusowy apartament. Szatanowie pokazali, jak mieszkają
Julia Wieniawa zmierzyła się z hitem Marka Grechuty. Widzowie wydali werdykt
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Mama Iwony Wieczorek wydała ważne oświadczenie. Padły zaskakujące słowa
Sandra Kubicka pokazała zdjęcie z ukochanym. Miłość kwitnie
Więdłocha i Pawlicki grali parę w serialu, ale w prawdziwym życiu im nie wyszło. Udało się po latach
Dentysta ujawnia kulisy afery zębowej z Chajzerem. "Jemu się należy, bo to dzwoni Chajzer". Dalej jeszcze mocniej