Więcej doniesień o gwiazdach, które ostatnio wycofały się z życia publicznego, znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Jak donosił "Super Express", 19 stycznia zgromadzeni na pogrzebie Jana Mayzela, wzrokiem poszukiwali Zofii Merle. Bezskutecznie, bo aktorka znana m.in. z "Klanu" i "Na dobre i na złe", nie zjawiła się ani w kościele, ani później na cmentarzu.
Jak się okazało, być może Zofia Merle miałaby szansę na uczestnictwo w pogrzebie, gdyby nie fakt, że w jej bloku nie ma udogodnień dla seniorów i osób z niepełnosprawnością w postaci windy. Wiek i problemy chorobowe oczywiście stanowią przeszkodę, jednak przyjaciółka aktorki nie bez powodu wspomniała w rozmowie z "Super Expressem", że to właśnie brak windy przyczynił się do decyzji o rezygnacji z ostatniego pożegnania męża.
Zosia jest bardzo schorowana i nie mogła być na pogrzebie. Mieszka w bloku bez windy i już od pewnego czasu nie wychodzi z domu, bo nie jest w stanie wejść ani zejść po schodach - przyznała koleżanka Zofii Merle.
Sytuacja aktorki jest o tyle trudna, że dziewięć lat temu przedwcześnie zmarł na nowotwór jej syn, Marcin. Kolejna śmierć - tym razem męża - który opiekował się nią i pomagał, sprawiła, że musi poprosić o pomoc innych bliskich. Mamy nadzieję, że poradzi sobie w tej sytuacji i otrzyma adekwatne do potrzeb wsparcie.
Kaczorowska znika z "Klanu". Wyjawiła dalsze losy Bożenki
Edyta Pazura jest oburzona, jak pod szkołą potraktowano jej córkę. "Będę dzwonić na policję"
Damięcka przygotowała mocne grafiki na prima aprilis. "Nie śmieję się"
Willa Kwaśniewskich na Mazurach robi wrażenie. Tam odpoczywają od miejskiego zgiełku
Andrzej z Plutycz pokazuje kulisy remontu w domu. Niebywałe, co udało mu się znaleźć
Kościukiewicz o małżeństwie z 13 lat starszą od siebie Szumowską. Te słowa pójdą w świat
Tłum gwiazd na Jupiterach Roku Plotka. Hajduk błyszczy, Pela zaskoczył kolorem
Odważna Anna Wendzikowska na Jupiterach Roku. Zdobienie na szyi robi wrażenie
Doda w zjawiskowej kreacji na Jupiterach Roku. Spójrzcie na ten tren