Internet obiegła informacja o tragicznej śmierci chińskiej influencerki Xiao Qiumei. Dziewczyna miała zaledwie 23 lata, a popularność zdobyła, publikując na Tik Toku filmiki z pracy - była bowiem operatorką dźwigu. Widzów bardzo szybko zainteresował taki kontent i chętnie oglądali zamieszczane przez dziewczynę treści.
Do tragicznego wypadku Xiao Qiumei doszło podczas nagrywania filmu na media społecznościowe. Kobieta znajdowała się wówczas na wysokości 50 metrów w kabinie dźwigu, tańczyła i uśmiechała się.
Kamera telefonu zarejestrowała, jak nagle Xiao Qiumei wypada. W tle słychać krzyki, przerażenie, a sceny mrożą krew w żyłach. Zapis z telefonu opublikował dziennik "The Sun".
Jak podaje rodzina influencerki, nie korzystała ona z telefonu podczas wykonywania swojej pracy. Do tragedii musiało dojść po zakończeniu zmiany. Dziewczyna najprawdopodobniej nie chciała zostawić swoich wiernych fanów bez nowego materiału i zdecydowała się nagrać kolejny filmik.
Xiao Qiumei była z zawodu operatorką dźwigu. Do tragicznego wypadku doszło w miejscu jej zatrudnienia. Większość pracowników zdążyła opuścić teren. Świadkowie widzieli, jak dziewczyna upada. Oprócz swojej działalności w internecie i pracy na budowie Xiao była również matką. Osierociła dwójkę dzieci. To ogromna tragedia zarówno dla rodziny młodej dziewczyny, jak i fanów. Xiao budziła bowiem ogromną sympatię wśród odbiorców.
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Joanna Racewicz wzięła ślub z samą sobą. Polały się łzy. "Ja. Panna młoda"
Małgorzata Kalicińska wspomina ostatni rok życia męża. "Lekarz kazał mi coś ze sobą zrobić"
Ślub Taylor Swift był "w złym guście"? Polka z Nowego Jorku mówi o "zagraniu pod publikę"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Starsza Rose z "Titanica" na zdjęciach z młodości. Zachwycała na ekranie już w latach 30.
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
Dziennikarz TVN pokazał festyn Donalda Trumpa. W pewnym momencie nie wytrzymał. Wspomniał o przetrwaniu