Pamiętacie Kacperka z "Rodzinki.pl"? Mateusz Pawłowski skończył już 17 lat i bardzo się zmienił. Wraca do show-biznesu

Mateusz Pawłowski po zakończeniu zdjęć do serialu "Rodzinka.pl" zniknął z mediów. Sprawdziliśmy więc, jak dziś wygląda i co u niego słychać.

Mateusz Pawłowski przez dziewięć lat grał w serialu "Rodzinka.pl" i dorastał na oczach widzów. Kiedy w 2020 roku serial nagle zdjęto z anteny TVP, Pawłowski nie dostał nigdzie nowej roli. Wygląda jednak na to, że niebawem znów o nim usłyszymy. 

Zobacz wideo Mateusz Pawłowski żegna się z serialem "Rodzinka.pl"

Emilia DankwaGrała Zosię w "Rodzince.pl". Dziś Emilia Dankwa ma już 16 lat. Zobaczcie, jak się zmieniła

Mateusz Pawłowski skończył już 17 lat. Wraca do show-biznesu?

Mateusz Pawłowski zadebiutował w 2011 roku na małym ekranie, wcielając się w Kacpra Boskiego, bohatera serialu "Rodzinka.pl". Chłopiec ma na swoim koncie również epizody w takich produkcjach, jak "Dwie korony" czy "Opowieści kota Śpiocha". Nastolatek jest aktywny w mediach społecznościowych. Niedawno skończył 17 lat i na Instagramie dziękował fanom za liczne życzenia. Widać, jak bardzo wyrósł i się zmienił. Nadal cieszy się jednak pięknymi, bujnymi lokami. Teraz najnowsze zdjęcie nastolatka pojawiło się na instagramowym koncie Antka Smykiewicza. Muzyk pozuje na nim nie tylko z Pawłowskim, ale także z Adamem Zdrójkowskim. Przypomnijmy, że młodzi aktorzy doskonale się znają właśnie z planu "Rodzinki.pl", gdzie grali synów Natalii i Ludwika Boskich. 

Uwagę zwraca nie tylko sam kadr, ale również znajdujący się pod nim opis. Wygląda na to, że panowie planują wspólny projekt i spotkali się, by razem coś nagrać. 

Takich dwóch jak nas trzech, to ani jednego takiego tu nie ma - śmiał się muzyk. 

Na podstawie hasztagów, które Smykiewicz załączył do wpisu, można wnioskować, że nowym tajemniczym projektem jest... serial. 

#newseason #tvshow #nagrywamy - czytamy. 
 

Pod zdjęciem pojawiło się wiele komentarzy. Fani są ciekawi nowego projektu Smykiewicza, Pawłowskiego i Zdrójkowskiego. Sami zainteresowani jednak póki co nie zdradzili żadnych szczegółów. 

Więcej o: