Macademian Girl "przyjęła do serca zabójcę taty". Pomogła kontrowersyjna terapia. Internauci sceptyczni

Tamara Gonzalez Perea podzieliła się z fanami informacją, że wzięła udział w terapii. Szkolenie to jednak wywołuje sporo kontrowersji.

Tamara Gonzalez Perea, znana jako Macademian Girl, od kilku dni przebywa we Wrocławiu. Tą wiadomością pochwaliła się na Instagramie i wyraziła swój zachwyt nad miastem. Przebywała tam pięć dni, ponieważ wzięła udział w szkoleniu z Ustawień Rodzinnych. "Uwielbiam pracę z Ustawieniami właśnie za to, że pokazuje, jak wielką siłę ma miłość" - wyznała. Internauci jednak sceptycznie podeszli do metod wykorzystywanych przez prowadzących.

Zobacz wideo Tamara zdradziła nam swoje sekrety

Tamara Gonzalez Perea wybaczyła zabójcy ojca

Była szafiarka na początku opisała, na czym polega terapia.

System Ustawień Rodzinnych jest mi szczególnie bliski, bo jest to w dużej mierze rdzenna wiedza pochodząca od Źródła, zresztą sam Bert Hellinger opracowując tę metodę, czerpał od afrykańskiego plemienia Zulusów - napisała.

Tamara zwróciła się do fanów, czy zastanawiali się nad tym, że zgodnie z jej filozofią "wszystkie problemy, jakie ma dziecko, są niesione przez niego z miłości do losu jego przodków".

Problemy w rodzinie wielokrotnie wynikają z tego, że któryś z jej członków jest niewidziany lub wykluczony z jakiegoś powodu? Często te powody są trudne lub straszne, ale dziecko kierowane miłością, mimowolnie przejmuje wtedy manifestację tej osoby właśnie po to, by została ona zobaczona. Dopiero, kiedy cała rodzina zwróci się w jego stronę i uszanuje pamięć o swoim przodku lub krewnym, dziecko może przestać nieść ciężar jego losu i pójść do swojego życia - opisała.
 

Udział w takiej formie terapii pozwolił jej wybaczyć zabójcy ojca. Miała dwa lata, kiedy zmarł. Do tej pory niewiele mówiła na temat tragedii, jaka ją wtedy spotkała. Nigdy nie opowiedziała, co się stało, ale do mediów docierały spekulacje, że mężczyzna został zastrzelony w Panamie. Był inżynierem, projektował statki dla stoczni. Był kolorowym ptakiem, i to właśnie po nim Tamara miała odziedziczyć swoje wyczucie stylu. Dopiero teraz Gonzalez zdecydowała się popracować nad tragedią, jaka ją spotkała, a dzięki udziałowi w terapii pogodziła się z losem:

Ja sama w miniony weekend doświadczyłam bardzo intensywnego i uwalniającego procesu - przyjęłam do serca zabójcę mojego Taty i opłakałam jego stratę. Poczułam, że bycie mordercą jest wystarczająco dużym obciążeniem, a ja nie muszę już podświadomie szukać ani oczekiwać "sprawiedliwości" - wyznała.

Internauci jednak sceptycznie podeszli do tego. Uważają, że Ustawienia mogą być szkodliwe. Tamara zabrała głos i odpisała, że "czasem nie są".

Jak dowiadujemy się z oficjalnej strony oferującej szkolenia, terapia "ma charakter warsztatowy z elementami wykładowymi", jest krótkoterminowa i zorientowana na rozwiązanie. Uczestnicy poznają założenia teoretyczne i praktykę ustawień systemowych. Podzielona została na moduły, każdy z nich porusza inną kwestię. Przykładowo uczestnicy przepracowują porządki miłości w relacji partnerskiej oraz pracują nad rolą ofiary i sprawcy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.