Tomasz Kammel pierwsze kroki w telewizji stawiał jeszcze bez podwójnego "m" w nazwisku. Siedemnaście lat jego zmieniona godność była zagadką dla wielu, teraz dziennikarz postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. Na Instagramie opowiedział, dlaczego już nie jest "Kamelem".
Okazuje się, że tak naprawdę Kammelów pozbawiono drugiego "m" w wyniku działań polskich urzędników. Przodkowie Tomasza pochodzili z Niemiec, a po przyjeździe do Polski uznano, że podwojona spółgłoska w ich nazwisku brzmi zbyt egzotycznie. Z tego względu "Kammel" skrócono do "Kamel".
Mama mojego taty, babcia Gienia była córką Polki i Niemca, jej mąż, a mój dziadek Eduard jest Niemcem. Nazywali się Kammel. Gdy jednak po wojnie wracali w rodzinne strony babci (Dolny Śląsk, wcześniej Niederschlesien), urzędnik samowolnie skrócił ich nazwisko i w polskie dokumenty wpisał Kamel. Takie to były czasy. Kiedy po latach cała rodzina ze strony taty wróciła do Niemiec, automatycznie dokonano korekty na "Kammel", bazując na aktach urodzenia - czytamy w poście Tomasz Kamela.
Okazuje się, że nazwisko prezentera pochodzi od nazwy konkretnego zawodu i jest dosyć powszechne u zachodnich sąsiadów. Trzeba przyznać, że Tomasz może pochwalić się niemałą wiedzą etymologiczną. A może po prostu żywo interesuje się historią swoich przodków?
Kammel to stare, szwabskie (region Szwabia) nazwisko pochodzące od nazwy zawodu włókienniczego. Otóż kammele (Die Kammels) to byli ludzie, którzy przy pomocy specjalnych urządzeń (zgrzebła?) wyczesywali wełnę. Stąd Kammel, od niemieckiego słowa Kamm (grzebień).
Co ciekawe, jedynie Tomasz zdecydował się na dodanie urwanego "m" do nazwiska. Rodzice i pozostała rodzina prezentera nadal są Kamelami. Dziennikarz żartuje, że oprócz szlachetnych pobudek, do przywrócenia oryginalnej pisowni nazwiska przekonał go jeszcze jeden fakt.
Dlaczego to zrobiłem? By już nie udowadniać, że nie jestem wielbłądem - zażartował.
Tomasz Kammel nie jest jedyną gwiazdą rodzimego show-biznesu, która zmieniła nazwisko. Do tego grona należy również Dorota Chotecka, Violetta Arlak czy Borys Szyc.
Rzeczniczka Trumpa zwolniona po pięciu dniach. Wrona wskazał coś gorszego niż wpadki
Po głośnej wypowiedzi na Jankowskiego wylała się fala krytyki. Teraz uderzył w celebrytów
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Hanna Lis chce pożegnać się z nazwiskiem byłego męża. Jedno ją powstrzymuje
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Członek Kabaretu Nowaki zniknął z powodu choroby. Teraz grupa przekazała nowe wieści
Po tym wyznaniu w "Azji Express" polały się łzy. Internauci nie wytrzymali. "No i płaczę"
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie